Nałogowi konsumenci – śpiewa nam ostatnio zespół Lady Pank. Co my na to?
Po pierwsze lekki szok, przynajmniej u mnie, bo z dzieciństwa pamiętam, że to był zawsze ten taki nowy, modny zespół na topie, a tu się okazuje, że Borysewicz, Panasewicz i spółka świętują w tym roku... 45-lecie istnienia grupy.
Kiedy to się stało? Jak do tego doszło? Kto za tym stoi?! ;)
No tak. Czas śmiga. I to w try miga. Ale nie o czasie ten dzisiejszy felieton, a o nałogowych konsumentach.
Taki się zastanawiałem, jeszcze przed świętami, kiedy ruszą pierwsze poświąteczne wyprzedaże i promocje. Ruszyły szybko, bo już rano, pierwszego dnia świąt, zobaczyłem na ekranie reklamę, że… to już, bo jedna z sieci właśnie zaczyna czyścić magazyny.
Drugiego dnia świąt to samo, a trzeciego, tzn. 27 grudnia, w lokalnym programie informacyjnym, materiał o tłumach ludzi w galeriach handlowych. I tak to trwa do dziś. Jutro oczywiście mała przerwa na orszaki, a potem znowu, hej, kto Polak, na promocje!
Czy myśmy powariowali? Coraz częściej myślę, że tak. Bo ten zakupowy środek dopingujący - o którym niedawno wspominał Leon XIV – niestety chyba jednak „zamienia dary w przedmioty pożądania zamiast w znaki piękna i nadziei”.
Zresztą przypomnijmy sobie przed czym papież przestrzegał w homilii wygłoszonej podczas Mszy św. kończącej ubiegłoroczny Jubileusz Młodych.
Kupowanie, gromadzenie, konsumpcja nie wystarczą. Musimy wznieść oczy, spojrzeć w górę, na „to, co w górze” (Kol 3, 2), aby uświadomić sobie, że wszystko – pośród rzeczywistości świata – ma sens o tyle, o ile służy jednoczeniu nas z Bogiem i z braćmi w miłości, rozwijając w nas „serdeczne współczucie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość” (Kol 3, 12), przebaczenie (por. tamże, w. 13), pokój (por. J 14, 27), na wzór Chrystusa (por. Flp 2, 5)
Por, por, por… Sporo tutaj tego „por. biblijnego”. Ale to dobrze. Jest do czego sięgać. Z czym się porównywać.
Pytanie tylko, co my z tym zrobimy? Nic? Dając się nabić w kolejne, za przeproszeniem, labubu?
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Dotychczas najszybszym maratończykiem w historii był inny zawodnik z Kenii Kelvin Kiptum.
Mężczyzna tuż po zatrzymaniu powiedział, kto miał być celem ataku.
Leon XIV nominował na to stanowisko arcybiskupa Wojciecha Załuskiego.
Raport „Global Report on Food Crises 2026” zawiera zatrważające dane...