Prezydent USA Donald Trump ogłosił we wtorek, że władze Wenezueli przekażą USA 30-50 mln baryłek "objętej sankcjami ropy naftowej". Zapowiedział też, że to w jego gestii będzie wykorzystanie zysków ze sprzedaży surowca.
"Z przyjemnością informuję, że Tymczasowe Władze Wenezueli przekażą Stanom Zjednoczonym od 30 do 50 MILIONÓW baryłek wysokiej jakości, objętej sankcjami ropy naftowej" - napisał Trump we wpisie na platformie Truth Social.
"Ropa ta zostanie sprzedana po cenie rynkowej, a ja, jako prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, będę sprawował kontrolę nad tymi pieniędzmi, aby zapewnić ich wykorzystanie z korzyścią dla mieszkańców Wenezueli i Stanów Zjednoczonych" - dodał.
Trump poinformował, że polecił ministrowi energii natychmiastową realizację tego planu i transport ropy statkami bezpośrednio do portów w USA.
Wenezuelskie władze dotąd nie skomentowały ogłoszenia Trumpa. Jak szacuje "New York Times", ilość ropy, o której mówi Trump, odpowiada jej dwumiesięcznemu wydobyciu w Wenezueli, a wartość rynkowa surowca to ok. 1,8-3 mld dol.
Trump zapowiadał już, że rozpoczęta w grudniu blokada morska tankowców wypływających z i do Wenezueli będzie kontynuowana. Mimo jej obowiązywania władze w Caracas próbowały sprzedać surowiec; jak dotąd USA zatrzymały dwa statki, z których każdy mógł transportować do niemal 4 mln baryłek.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ piu/
Zapowiedź trójstronnych rozmów z udziałem USA, Ukrainy i Rosji.
Codzienny stres w pracy to doświadczenie większości pracowników - odczuwa go 53 proc. respondentów.
A gen. Keith Kellogg uważa, że jeśli Ukraina przetrwa obecną zimę, przewaga będzie po jej stronie.
Plan Ruttego wtóruje propozycji, wysuwanej od dawna przez Duńczyków.