To, co było domeną SF, staje się, niestety, rzeczywistością.
Jak to z tą inflacją jest? Ciekawych rzeczy dowiadujemy się z raportu ASM SFA. „W pierwszym miesiącu br. koszyk produktów codziennego użytku zdrożał o 2,71 proc., a w ujęciu rocznym ceny poszły w górę o 8,6 proc.”. Według danych GUS inflację liczoną rok do roku mamy ponoć na poziomie 2,2 proc, a ceny miesiąc do miesiąca miały być wyższe o 0,6 proc. Hmmm... Wiem, że inflacji nie liczy się tylko na podstawie cen artykułów codziennego użytku, ale ileż warte te oficjalne wyliczenia, skoro codziennie życie drożeje znacznie bardziej? Jaki wpływ na moje wydatki ma to, że inflację mierzy się uwzględniające ceny – strzelam – kombajnów węglowych, skoro jako żywo nie jestem zainteresowany ich kupnem? A, prawda. Benzyna chyba staniała... Dobre i to...
Przed laty – od szkoły średniej do gdzieś 2020 roku – miałem swój własny miernik poziomu inflacji: cena gałki lodu. Była w tych nowszych, „podenominacyjnych” czasach po złotówce, potem po dwa złote, potem trzy... A potem zamiast normalnych gałek zaczęli mi w większości „punktów sprzedaży lodów” nakładać jakieś gałczyska. Dwie takie to co najmniej dawniejszych pięć, ale ocenić obiektywnie – trudno. I mój prywatny wskaźnik inflacji stał się bezużyteczny... No cóż: najważniejsze, że inflacji nie podlegają te skarby, które nagromadziłem sobie w niebie. Mam nadzieję, że jest ich już tam wystarczająco, bym sam się tam kiedyś znalazł....
Moją szczególna uwagę przykuła dziś jednak całkiem inna wiadomość. Amerykańska firma „Anthropic” odrzuca ultimatum Pentagonu. O co chodzi? Chyba o moralność. Nie chcą produkować czegoś, co mogłoby służyć masowej inwigilacji Amerykanów i tworzeniu autonomicznej broni. Pierwsze, wiadomo w czym rzecz. W drugim... Zdaniem przedstawiciela firmy na to drugie jeszcze stanowczo za wcześnie; w domyśle, nie wypracowano jeszcze takiego modelu, który by sprawił, że taki robot nie stanie się niebezpieczny dla swoich. Słowem, nie chcą w tym uczestniczyć i chcą, by Pentagon zaakceptował w relacjach z tą firmą takie ograniczenie. Tymczasem Pentagon naciska. Ustami swojego rzecznika stwierdził, że nie ma zamiaru używać AI do masowej inwigilacji, bo na to nie zezwala prawo. I nie zamierza też ponoć korzystać z produktów tej formy dla tworzenia broni autonomicznej. Tylko ile warte są te oświadczenia, skoro chcą zrezygnować ze współpracy z „Anthropicem” właśnie z powodu tych zastrzeżeń? To urąga inteligencji nawet średnio rozgarniętego człowieka. No ale... Nie, zostawmy temat inteligencji współczesnych obywateli naszych społeczeństw; temat zbyt śliski ;)
Cieszę się, że twórcy nowego mają jeszcze czasem sumienia. To w dobie powszechnego myślenia, że co technicznie możliwe jest też moralnie dopuszczalne (patrz np. badania nad zastąpieniem prokreacji produkcją na zamówienie) chlubny wyjątek. Niepokoi jednak, że wielu takich hamulców nie ma. I że postęp, który w założeniu ma uczynić nasze życie wygodniejszym, coraz mocniej zagraża naszym wolnościom i nam samym. Czarne scenariusze czegoś, co kilkadziesiąt lat temu było tylko fantastyką, spełniają się.
O maszynach, które zostaną zaprogramowane do zabijania i wskutek braku odpowiednich zabezpieczeń będą się zachowywały jak psychopatyczni mordercy nawet nie chcę myśleć. Totalna inwigilacja na razie skutkuje dla mnie tym, że w internecie na podstawie analizy tego, co czytam, podsuwane mi są te treści, z którymi się niby zgadzam. Zamknięcie w bańce? Nazwałbym to raczej ograniczaniem możliwości rozwoju. Bo nie jest mi podsuwane to, czego jeszcze nie znam, a być może bym się tym zainteresował. Ale nie ma sprawy, sam mogę (jeszcze) świadomie szukać. Z czasem jednak najpewniej się okaże, że ta powszechna inwigilacja posłuży do śledzenia wszelkiej nieprawomyślności. Dla naszego wspólnego dobra oczywiście, dla naszego bezpieczeństwa (czytaj dla dobra i bezpieczeństwa władzy).
Dla naszego dobra, dla naszego bezpieczeństwa... Jak to śpiewali kiedyś w kabarecie „Dudek”? „Czasami najtrudniej jest rozpoznać bandytę, gdy dokoła są sami szeryfi”... Heh, aż się człowiek cieszy, że może tych czasów już nie dożyje...
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Misja żołnierza opiera się na wartościach, które musza się inspirować Ewangelią.