Były trener reprezentacji Samoa w rugby Tuala Matthew Vaea został ukarany przez władze wioski Leauva'a, z której pochodzi, za nieodpowiednie zachowanie podczas niedawnego turnieju o Puchar Świata w Nowej Zelandii. Ma oddać na rzecz osady sto świń.
Wartość kary nałożonej na Vaea przez wodza Leauva'a Salę Lose szacowana jest na około 3300 dolarów. Jak uzasadnił, swą postawą szkoleniowiec przyniósł wstyd mieszkańcom wioski.
Według doniesień mediów, powodem ukarania byłego selekcjonera były zarzuty jakie wysunął wobec niego kapitan reprezentacji Samoa Mahonri Schwalger w liście skierowanym do premiera kraju Tuilaepa Aiono Sailele Malielegaoi.
Oskarżył on Vaea, podobnie jak i innych działaczy ekipy, o potraktowanie pobytu w Nowej Zelandii jak wakacji. "Trener często opuszczał zespół, spędzał czas na polu golfowym, pił także alkohol ze znajomymi" - napisano w raporcie.
Zarząd związku rugby zdymisjonował Vaea i szuka nowego trenera oraz dwóch asystentów.
Samoa odpadła w fazie grupowej z rozgrywanego w Nowej Zelandii we wrześniu i październiku turnieju o Puchar Świata. Trofeum zdobyli gospodarze.
Dzieci dziedziczą nie tylko geny, ale także sposób przeżywania świata.
Ta deklaracja pada po poniedziałkowych atakach Amerykanów na południu Iranu.
"Był tym, który jako pierwszy sprzeciwił się łamaniu praworządności przez obecny rząd".
MKiŚ: koszty pośrednio wynikające z EU ETS szacowane na 15-16 proc. ceny energii dla gosp. domowych.