Wczorajsze nocne burze na Dolnym Śląsku doprowadziły do wylania Kaczawy. Podtopione zostały Świerzawa, Wojcieszów i Złotoryja. Dzień wcześniej od burz ucierpiały Gryfów Śl. i Olszyna. Mieszkańcy potrzebują pomocy.
Burze, które od kilku dni przechodzą nad Dolnym Śląskiem, przyniosły ze sobą potężne ulewy. Opady były tak intensywne, że w ciągu kilkudziesięciu minut ze swojego koryta wystąpiła Kaczawa. Zalane zostały Świerzawa, Wojcieszów i Złotoryja, w której nadal trwa alarm przeciwpowodziowy. Mieszkańcy powiatu złotoryjskiego przez całą noc walczyli z żywiołem, razem ze strażakami układając worki z piaskiem. Mimo to w Wojcieszowie woda wdarła się do ok. 30 domów. W Olszynie k. Gryfowa Śl. rzeka Olszówka zerwała asfalt z dużej części ul. Żymierskiego. Ok. 20 osób musiało być ewakuowanych ze swoich domów. – W mieście nie ma prądu, nie działają też telefony. Napięcie będzie przywracane dopiero jak z piwnic zostanie wypompowana woda – mówi Artur Grabowski, mieszkaniec Olszyny. Jak informują służby antykryzysowe poziom wody we wszystkich miejscowościach opada. Trwa liczenie strat. We wszystkich podtopionych miejscowościach zniszczonych zostało wiele dróg i domów. Służby meteorologiczne przestrzegają, że burze nad Dolnym Śląskiem mogą się pojawić także tej nocy.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.