Autostopowiczka z Warszawy, poszukując drogi w wysokogórskim rejonie, zsunęła się do 40 metrowego wąwozu rzeki. Trwa akcja ratunkowa z użyciem alpinistycznego sprzętu. Niestety, ze względu na złą pogodę, ratownicy nie mogą użyć śmigłowca.
Anna Modzelewska wraz z przyjaciółką przyjechały do Gruzji autostopem z Warszawy. Do wypadku doszło w niedzielę, o czym poinformowała gruzińska telewizja Rustawi 2. Informacje te potwierdził konsul, pierwszy sekretarz ambasady RP w Tbilisi, Arkadiusz Kłębek. Polka po osunięciu w dół wąwozu prawdopodobnie została porwana przez rwący nurt rzeki. Niestety, po ostatnich deszczach rzeka wezbrała i jej nurt jest wyjątkowo silny.
Zaginionej Polki poszukują gruzińscy ratownicy, alpiniści i strażacy, a także lokalna ludność. Załoga śmigłowca czeka na poprawę pogody. Sytuację cały czas nadzoruje polska ambasada, która zajęła się już drugą uczestniczką wyprawy.
Po ogłoszeniu dekretów wszystkim tym osobom przysługuje tytuł Czcigodnych Sług Bożych.
Papież przestrzegł, że zaniedbanie pracy nad jednością byłoby „skandalem”.
Czy historyczne witraże, które przetrwały pożar, powinny ustąpić miejsca współczesnej sztuce?
Wiernych zobowiązano w zamian zazwyczaj do modlitwy za ojczyznę, o pokój na świecie, czy jałmużny.
Szef Komitetu Wojskowego NATO o wyzwaniach stojących przed tą organizacją.
Nowa propozycja koncentruje się na rozwiązaniu w pierwszej kolejności kryzysu wokół cieśniny Ormuz.