Film "Karol - człowiek, który został papieżem" z Piotrem Adamczykiem w roli głównej zajął drugie miejsce w rankingu oglądalności wszystkich programów włoskich stacji telewizyjnych w 2005 roku.
Dane te ogłosił Instytut Auditel, zajmujący się statystyką widzów i słuchaczy włoskiego radia i telewizji. Film o młodości i krakowskich latach Jana Pawła II w reżyserii Giacomo Battiato, który wyemitowała stacja Canale 5 telewizji komercyjnej Mediaset premiera Berlusconiego, przegrał pod względem wielkości widowni tylko z festiwalem w San Remo, transmitowanym przez RAI. Podczas gdy w marcu finał muzycznej imprezy w pierwszym kanale telewizji publicznej obejrzało 13 milionów 600 tysięcy widzów, film o papieżu 18 i 19 kwietnia, gdy trwało konklawe, zgromadził przed telewizorami 13 milionów 11 tysięcy widzów. Na trzecim miejscu znalazł się jeden z odcinków show w RAI Uno pod tytułem "Rockpolitik", prowadzonego przez znanego piosenkarza Adriano Celentano (12 i pół miliona widzów). Przed kilkoma dniami w Rzymie zakończyły się zdjęcia do kontynuacji filmu o Janie Pawle II, w którym także główną rolę gra Piotr Adamczyk. Film będzie miał tytuł: "Papież, który pozostał człowiekiem", nawiązujący do tytułu pierwszej filmowej opowieści. Obecnie trwa montaż, a muzykę, podobnie jak do pierwszej części, pisze światowej sławy kompozytor Ennio Morricone. Film wyemituje 2 kwietnia, a więc w pierwszą rocznicę śmierci Jana Pawła II, stacja Canale 5. Prawdopodobnie wcześniej odbędzie się specjalny pokaz w Watykanie. Twórcy mają nadzieję, że Benedykt XVI przyjmie zaproszenie na projekcję.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.