"Na złodzieju czapka gore" - grzmi w Dzienniku biskup Tadeusz Pieronek. To reakcja na pomysł młodych lewicowców, by nałożyć podatki na księży i w ten sposób sfinansować pielęgniarskie podwyżki. "SLD po 1989 roku nakradło, niech da ze swego" - dodaje.
Im bardziej zależy na politycznej wygranej niż na pielęgniarkach. "Już się skończyły gadki o nich, to muszą mieć jakiś pretekst, żeby się odezwać" - oburza się biskup Pieronek. Kościół już został opodatkowany - przypomina. Federacja Młodych Socjaldemokratów zaproponowała premierowi, by zdobyć pieniądze na podwyżki dla pielęgniarek, nakładając podatki na wszystkie związki wyznaniowe, kościoły i kapłanów. "Wierzymy, że przedstawiciele Kościołów i Związków Wyznaniowych, rozumiejąc trudną sytuację służby zdrowia, przyjmą z dużym entuzjazmem przedstawioną przez nas propozycję" - napisał szef młodych lewicowców, Grzegorz Pietruczuk. Lider SLD Wojciech Olejniczak odcina się jednak swoich młodszych kolegów. "To nie nasza propozycja" - stanowczo podkreśla w rozmowie z dziennikiem.pl. Na słowa biskupa zareagował klub parlamentarny SLD. "Jest oburzające, że wysokiej rangi hierarcha kościelny, reagując na postulat opodatkowania kościoła popada w gniew i posługuje się językiem typowym dla awanturników politycznych" - napisali posłowie Sojuszu w klubowej uchwale. "Te pełne nienawiści słowa w żaden sposób nie przystoją osobie duchownej i urągają jego biskupiej godności" - podkreślili.
Sytuacja bezpieczeństwa na Haiti systematycznie pogarsza się od kilku lat.
W tym roku przypada 1700. rocznica pierwszego soboru ekumenicznego w Nicei.
Scholz skrytykował propozycję zwiększenia wydatków na obronność do 3,5 proc. PKB.