Oni prowadzą wojnę z Szatanem

Egzorcysta to człowiek, który wypowiada bezpośrednią wojnę szatanowi - mówi Dziennikowi o. Bogdan Słyś, zakonnik, egzorcysta diecezji legnickiej.

Tak jak inni egzorcyści z 29 krajów przyjechał na Jasną Górę, by wziąć udział w Europejskiej Konferencji Międzynarodowego Stowarzyszenia ds. Uwalniania. Podczas pięciodniowego zamkniętego spotkania, księża rozmawiają tam jak uwolnić człowieka z mocy zła, czyli Szatana. Izabela Marczak: Nie bał się ojciec zostać egzorcystą? O. Bogdan Słyś: Tak, bałem się. Egzorcysta to człowiek, który wypowiada bezpośrednią wojnę szatanowi. Musi bardzo uważać, żeby mu się nie poddać. Słyszałem o egzorcystach, którzy się pogubili. Wystarczył mały poślizg i diabeł wkroczył w lukę, która powstała w ich duszy. Niektórzy zwariowali, inni odeszli od wiary, Kościoła. - Jak się objawia opętanie przez szatana? - Niekiedy na pierwszy rzut oka tego nie widać. Np. rozmawia się z danym człowiekiem o pogodzie i wszystko jest w porządku, ale gdy się zejdzie na tematy Boga, to zaczyna się szaleństwo. - To wygląda jak na filmach? - Czasami. Opętany jest pełen agresji, spieniony, przewraca oczami, wije się. Po egzorcyzmach leży na ziemi zmęczony, spokojny jak niemowlę. Każdy przypadek jest inny. Pamiętam np. dziewczynę, która między normalnym funkcjonowaniem wpadała w stany, kiedy z nożem rzucała się na swoją matkę. Inna podczas czytania słowa Bożego dostawała napadów śmiechu. Zapytana, co ją tak rozśmiesza, odpowiedziała: Bo ksiądz co i raz mówi: bla, bla, bla. Bla, bla słyszała, gdy pojawiało się imię Boże. - Czy zawsze potrafi ojciec odróżnić człowieka opętanego od chorego psychicznie? - Nie zawsze. Muszę przeprowadzić szczegółowy wywiad. Podczas niego może się okazać, że np. ktoś reaguje na skropienie zwykłą wodą tak, jakby to była święcona i dla mnie to już znak, że powinien się zgłosić do psychologa. Ale są przypadki, w których przeważa problem duchowy i wówczas prowadzę takiego człowieka. Do egzorcysty zwykle trafiają osoby, które nie widzą dla siebie innego ratunku. Byli u psychologów, energoterapeutów i rozmaitych magów, ale wciąż się ze sobą potwornie męczą. Niektóre z nich mają już za sobą kilka prób samobójczych. - Czy są osoby bardziej narażone na działanie diabła? - Ci, którzy grzeszą. Są trzy kanały, które ułatwiają działanie szatanowi: alkohol, narkotyki i seks. Niektórzy zaś świadomie podpisują cyrograf z diabłem. Wykradają, a później bezczeszczą komunię świętą dla szpanu, dla pokazania inności odprawiają czarne msze i wzywają diabła. - Spodziewał się ojciec, że przyjdzie mu kiedyś niemal fizycznie obcować z diabłem? - Nawet w najśmielszych snach sobie tego nie wyobrażałem. Chyba mało kto wierzy, że diabeł może w sposób fizyczny oddziaływać na człowieka. A jednak gdyby ci, którzy nie wierzą, choć raz uczestniczyli w egzorcyzmach, uwierzyliby. - To dlaczego Kościół robi z egzorcyzmów taką tajemnicę? - Aby chronić tych, którzy egzorcyzmom są poddawani, a niekiedy także i gapiów. Nikt nie chce ujawniać swoich grzechów publicznie, a szatan to robi, ustami człowieka opętanego opowiada o grzechach ludzi postronnych.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
15°C Piątek
rano
16°C Piątek
dzień
20°C Piątek
wieczór
18°C Sobota
noc
wiecej »