Problem handlu narządami do przeszczepów oraz ich przemytu znalazł się w centrum dokumentu Konferencji Episkopatu Filipin poświęconego transplantacjom. Biskupi przypominają, że handel narządami jest niemoralnym procederem i wzywają władze do zaostrzenia prawa w tej dziedzinie.
Dokument przypomina, że przekazanie narządu do przeszczepu musi być aktem dobrowolnym. Nie można też żerować na ludzkim nieszczęściu i szukać potencjalnych dawców wśród najuboższych i żyjących na marginesie społeczeństwa, o których prawa nikt się nie upomni. Według raportu Departamentu Zdrowia w Manili w 2006 r. 90 proc. dawców nerek stanowili ludzie żyjący. Aż 68 proc. z nich nie była spokrewniona z osobami czekającymi na przeszczep i żyła w biedzie. Pracownicy centrum urologii w Davao przyznają, że wielokrotnie są zaczepiani przez ludzi chcących sprzedać własną nerkę. Jej cena na czarnym rynku wynosi 3500 dolarów. Stąd apel filipińskich biskupów do władz o ukrócenie handlu narządami.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.