Ręce nadal się trzęsą

Pomoc w udzielaniu Komunii św. podczas Eucharystii to najbardziej dostrzegalny element ich posługi. Znacznie mniej zauważalne, ale niezwykle ważne, jest zanoszenie Chrystusa chorym i cierpiącym.

Są wśród nich żołnierze, ratownicy medyczni, nauczyciele, górnicy, informatycy, a nawet winiarz. Większość z nich ma żony i dzieci, a niektórzy są już dziadkami. – Szafarze aktywnie udzielają Komunię św. podczas Mszy św., zanoszą do chorych w domach, szpitalach, hospicjach i domach opieki społecznej – wyjaśnia ks. Zbigniew Kobus, wikariusz biskupi i diecezjalny opiekun nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. W naszej diecezji od 1999 roku wyznaczono do tej posługi 382 osoby. Obecnie czynnie posługuje ok. dwie trzecie z nich.

Żołnierze eucharystii

W żarskiej parafii Wniebowzięcia NMP nadzwyczajnymi szafarzami Komunii św. są czterej mężczyźni. – Bez szafarzy w parafii byłoby bardzo trudno – podkreśla proboszcz ks. prał. Tadeusz Dobrucki. Jednym z nich jest żołnierz Stanisław Solarz. – Kiedyś ksiądz proboszcz zajechał do mnie do domu i powiedział: „Słuchaj, będziesz szafarzem”. Szczęka mi opadła, bo nie spodziewałem się, że kiedykolwiek padnie taka propozycja. Przedyskutowałem to najpierw z żoną i dopiero potem zgodziłem się – wspomina pan Stanisław. Każdy z szafarzy, zanim dostał błogosławieństwo biskupa do tej posługi, musiał przejść specjalny kurs. – Bardzo dużo nam dały te wykłady. Ogromnie wzbogaciły naszą wiedzę i przygotowały do posługi – zapewnia Edward Kosałka, żołnierz od 28 lat. Potem przyszedł czas na posługę w parafii. – Każdy z nas miał stres przed podjęciem posługi. Tuż przed Rezurekcją w 2005 roku, jako świeżo upieczeni szafarze, zapytaliśmy księdza proboszcza, kiedy zaczniemy udzielać Komunii św. chorym. Odpowiedział, że już podczas tej Mszy św. pomożemy księżom. Oczywiście zgodziliśmy się, choć ręce się trzęsły. Zresztą do dzisiaj człowiek to przeżywa – zauważa Tadeusz Konowałów, który pracuje w DPS w Lubsku. – Nasz proboszcz to niesamowicie mądry człowiek i już wcześniej przygotowywał do tego wiernych, mówiąc, że rozdzielać Komunię św. będą także mężczyźni świeccy, którzy mają żony i dzieci. Początkowo nie wszyscy podchodzili do nas, ale z czasem to się zmieniło – dodaje.

Wypatrują w oknach

Żarscy szafarze odwiedzają swoich chorych co tydzień w niedzielę. Raz w miesiącu odwiedza ich także kapłan. – Początkowo ze Staszkiem chodziliśmy do Domu Pomocy Społecznej w Żarach – opowiada Edward Kosałka. – To było wyjątkowe doświadczenie. Na koniec Mszy św. w niedzielę ksiądz posyłał nas do osób, które z powodu choroby nie mogły przyjść. Tam, już na samym początku mojej posługi, zobaczyłem w chorych ogromne pragnienie przyjęcia Chrystusa – wspomina Edward Kosałka. Kiedy DPS przeniesiono do Lubska, posługa wśród chorych oczywiście nie zakończyła się. – Chorzy bardzo na nas czekają. Wielokrotnie, kiedy przyjeżdżamy, widzimy, jak wypatrują nas w oknie. Nasza posługa nie ogranicza się tylko do zaniesienia Pana Jezusa. Oczywiście najpierw jest modlitwa i Komunia św., ale potem zostajemy jeszcze i rozmawiamy – tłumaczy Edward Kosałka. – Nie wyobrażam sobie niedzieli bez wizyty u chorych. Rodzina to w pełni akceptuje i wie, że nie będzie mnie dłużej, bo idę do chorych. Chodzimy w albach i jesteśmy rozpoznawalni. Na początku czułem wzrok wszystkich na sobie, ale z czasem nabrałem odwagi i dziś to dla mnie coś normalnego. Oczywiście wiemy, że jesteśmy na świeczniku, dlatego staramy się, choć jak każdy człowiek jesteśmy słabi, świadczyć swoim życiem o Chrystusie – dodaje Stanisław Solarz. Formacja szafarzy nie kończy się na kursie przygotowawczym. Raz w roku uczestniczą oni w rekolekcjach. Wielu z nich na tym nie poprzestaje. – Bycie szafarzem mobilizuje człowieka do duchowego rozwoju. Każdy z nas należy do jakiejś wspólnoty. Akurat ja podejmuję duchową adopcję dziecka poczętego, należę do męskiej róży Żywego Różańca, a z żoną do Domowego Kościoła. Bycie w tej wspólnocie i bycie szafarzem pozwala mi jeszcze lepiej spojrzeć na moje małżeństwo i rodzinę jako wielki dar od Boga – mówi Tadeusz Konowałów.

Wymagająca posługa

Ks. Zbigniew Kobus

– Nadzwyczajny szafarz Komunii św. to po prostu pomocnik w jej udzielaniu. Kandydatami do tej posługi mogą być mężczyźni, a także siostry zakonne i niewiasty życia konsekrowanego w wieku 25 do 65 lat. Powinni odznaczać się zaangażowaniem w życie Kościoła, wzorowym życiem moralnym oraz poważaniem wśród duchowieństwa i wiernych. Obserwując mężczyzn, widzę, że bycie nadzwyczajny szafarzem Komunii Świętej pomaga im w rozwijaniu religijności, daje pewne miejsce w życiu parafii, pomaga w życiu małżeńskim i rodzinnym. Ta posługa stawia wymagania ze strony otoczenia i wobec samego siebie.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KOŚCIÓŁ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • anna
    18.11.2013 13:45
    Chciałabym tu wspomnieć zmarłego niedawno św.p. prof. Józefa łukaszewicza, nadzwyczajnego szafarza Eucharystii z archidiecezji wrocławskiej, parafii p.w. sw. Faustyny we Wrocławiu. Mimo wielu osiągnięć w życiu zawodowym ( np. rektor Uniwersytetu Wrocławskiego w 1981r, członek Komitetu Prymasowskiego - możną by tak wiele wymieniać) na klepsydrze napisano pod Jego nazwiskiem tylko : "nadzwyczajny szafarz Eucharystii" Bo to dla niego było najważniejsze.
    Niech się raduje Bozą bliskością
  • anna
    18.11.2013 13:52
    Pragnę tu wspomnieć zmarłego niedawno ś.p.Prof. Józefa Lukaszewicza, nadzwyczajnego szafarza Eucharystii w par. św. Faustyny we Wrocławiu. Mimo wielu osiągnięć Profesora: rektor Uniwersytetu Wrocławskiego w 1981r, członek Komitetu Prymasowskiego, założyciel wrocławskiego KIK=u, na klepsydrze pod nazwiskiem napisano tylko "nadzwyczajny szafarz Eucharystii" Bo to cenił sobie najbardziej.
    Niech się raduje w bliskości Pana!
  • tomo
    18.11.2013 16:49
    Nawet gdyby mnie Proboszcz błagał na kolanach nie odważyłbym się dotykać Jezusa w Hostii. Po to namaszcza się Kapłanowi dłonie aby tylko on mógł dotykać Jezusa. Nieprawdą jest, ze posługa szafarza świeckiego jest w Polsce potrzebna, Wystarczy, ze Księża oddadzą naukę religii w szkołach świeckim katechetą,już wtedy znajdą mnóstwo czasu na odwiedziny chorych. Jak wielka byłaby radość chorego z odwiedzin Księdza, a nie świeckiego szafarza, Kolejna propaganda modernistyczna kwitnie tylko owoce coraz bardziej zgniłe.
  • KONTRA
    19.11.2013 00:12

    Wielką rzeczą w życiu jest umiejętność rozróżnienia SACRUM od PROFANUM!

    To KAPŁANOM został dany przywilej sprawowania Eucharystii i udzielania Komunii św. Kapłani mojej parafii na własne życzenie (a właściwie ks. proboszcza) rezygnują z tego przywileju wyłączności udzielania Komunii św. na rzecz (nadzwyczajnych!!!) szafarzy świeckich, których jest aż DWUNASTU. Uważam, że w sytuacji mojej parafii (ks. proboszcz, 4 kapłanów i diakon w najlepszym dla kapłaństwa wieku i zdrowiu) jest to „ przesada”. Dla mnie osobiście nie jest obojętne z „czyich rąk” przyjmuję Komunię św.! Czterdzieści lat przyjmowałam Komunię św. z rąk „celibatariuszy” (przynajmniej z założenia) i nie znajduję żadnej racjonalnej przesłanki dla której obecnie miałabym to czynić z rąk „mojego świeckiego sąsiada”. Nie jest to wyłącznie moja opinia na temat tej posługi świeckich szafarzy. Przywołam tutaj stanowisko wielkiego Autorytetu w Polskim Kościele – Prymasa Tysiąclecia – Kardynała Stefana Wyszyńskiego – obecnie Sługi Bożego, który w sposób zdecydowany i kategoryczny sprzeciwiał się samej instytucji „świeckich szafarzy” w naszej Ojczyźnie. Również błogosławiony Jan Paweł II był bardzo sceptycznie nastawiony do instytucji nadzwyczajnych świeckich szafarzy. A polscy biskupi często powołują się na AUTORYTET Jana Pawła II czy kardynała Wyszyńskiego, ale tylko wtedy, gdy jest to wygodne. To są z mojej strony bardzo ostre słowa, ale bardzo „boli” mnie tak „lekki” stosunek Kapłanów do EUCHARYSTII.

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    9 10 11 12 13 14 15
    16 17 18 19 20 21 22
    23 24 25 26 27 28 29
    30 1 2 3 4 5 6
    17°C Niedziela
    dzień
    16°C Niedziela
    wieczór
    16°C Poniedziałek
    noc
    15°C Poniedziałek
    rano
    wiecej »