Zielona wojna

Greenpeace, wbrew swojej nazwie, nie zawsze służy przyrodzie i pokojowi. I bardzo rzadko bezpieczeństwu człowieka.

Ulica Staromiejska w Katowicach. Grupka licealistów w koszulkach z napisem „Greenpeace” rozdaje ulotki. Zachęcają przechodniów do popierania akcji prowadzonych przez organizację. – Może pan też się przyłączy? – słyszę i dostaję do ręki zieloną ulotkę ze zdjęciami ginących gatunków ptaków. W głowie mam jeszcze dopiero co napisany tekst krytykujący działalność „ekologów” w Dolinie Rospudy. Przypięci do drzew i koczujący w namiotach obrońcy zagrożonych wyginięciem gatunków żabek i owadów blokowali budowę obwodnicy dla Augustowa – marzenia zagrożonych wyginięciem mieszkańców miasta. – Nie bardzo mogę, bo wie pani… ja zawodowo zwalczam waszą organizację – mówię z niewinną minką. – Ależ… jak to… nawet takie akcje jak ta? – dziewczyna pokazuje mi inną ulotkę ze zdjęciami… z Rospudy właśnie. – No więc z Rospudą przegięliście wyjątkowo – moja minka nie jest już taka niewinna. Dziewczyna z niedowierzaniem kręci głową.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
13°C Piątek
dzień
13°C Piątek
wieczór
11°C Sobota
noc
9°C Sobota
rano
wiecej »