Luksemburg jest już monarchią tylko z protokołu. W czwartek wieczorem parlamentarzyści niemal jednogłośnie pozbawili swego księcia większości legislacyjnych uprawnień - donosi Gazeta Wyborcza.
Na początku grudnia wielki książę Henryk Burbon odmówił z powodów religijnych podpisania ustawy dopuszczającej eutanazję, co nie tylko spowolniło procedury legislacyjne, ale sprowokowało też kryzys konstytucyjny. - pisze Gazeta. Luksemburski rząd i parlament skrytykowały księcia. Premier, choć nie popiera eutanazji, nie zamierza blokować woli większości parlamentarzystów. Zaproponował więc zmiany w konstytucji: książę ma jedynie promulgować, a nie zatwierdzać ustawy. Pomysł poparły wszystkie partie polityczne.
Zginęła jedna osoba, rannych zostało 40; dron trafił w chiński statek
Święcenia mogą przyjmować m.in. żonaci mężczyźni, którzy ukończyli 35 lat.