W czwartek kolarski Tour de Pologne po raz pierwszy w historii wjedzie na Słowację. Piąty etap rozpocznie się w Zakopanem, natomiast zakończy w Szczyrbskim Jeziorze (190 km). W koszulce lidera wystartuje 22-letni Czech Petr Vakoc (Omega Pharma-Quick Step).
Wielu kolarzy twierdzi, że pierwszy z dwóch górskich odcinków jest łatwiejszy, a więcej trudu trzeba będzie włożyć w piątek na pętli wokół Bukowiny Tatrzańskiej. Taką opinię wyraził m.in. Paweł Poljański, kolega z grupy Tinkoff-Saxo jednego z faworytów wyścigu Rafała Majki. Nie jest przerażony podjazdami na Słowacji także Vakoc. Aby zgubić lidera i rozerwać peleton, ekipy mające w swoich szeregach "górali" i zainteresowane zwycięstwem w TdP będą musiały podyktować ostrzejsze tempo.
Na trasie znajduje się pięć górskich premii - wszystkie na Słowacji. Po słowackiej stronie wyznaczono także dwa lotne finisze - w Liptowskim Mikulaszu (92 km) oraz w Liptowskim Hradoku (102 km).
Etap zakończą dwie 25-kilometrowe rundy wokół Szczyrbskiego Jeziora. Meta to jednocześnie najwyższy punkt całego wyścigu (1313 m n.p.m.), ale podjazd prowadzący do niej nie należy do szczególnie wymagających. Na najbardziej stromym odcinku kąt nachylenia wynosi 5,5 proc.
Kolarze wystartują z Zakopanego (ul. Piłsudskiego) o godz. 13.40. Na mecie są spodziewani około 18.45.
Dotychczas najszybszym maratończykiem w historii był inny zawodnik z Kenii Kelvin Kiptum.
Mężczyzna tuż po zatrzymaniu powiedział, kto miał być celem ataku.
Leon XIV nominował na to stanowisko arcybiskupa Wojciecha Załuskiego.
Raport „Global Report on Food Crises 2026” zawiera zatrważające dane...