Biskupi z Kamerunu i Caritas apelują o pomoc dla ofiar nasilającego się konfliktu w anglojęzycznej części kraju i interwencję tamtejszego rządu.
Trzeba pomóc ofiarom, które cierpią coraz bardziej. Potrzebują jedzenia, opieki medycznej. Sytuacja jest naprawdę poważna – zaapelowali kameruńscy biskupi wraz z tamtejszą Caritas, odnosząc się do nasilającego się konfliktu w anglojęzycznej części Kamerunu, zwanej Republiką Ambazonii. Biskupi niejednokrotnie apelowali już do władz o podjęcie negocjacji z protestującymi bojownikami. Episkopat zaplanował na przyszły tydzień spotkanie, na którym hierarchowie sporządzą list skierowany do rządu, informujący szczegółowo o dramatycznej sytuacji.
Działająca w Kamerunie Caritas jest jedyną organizacją, która ma możliwość dotarcia do jak największej liczby poszkodowanych. Wolontariusze zajmują się dystrybucją wody, jedzenia, starają się zapewnić podstawową opiekę medyczną. „Pomimo wielu ograniczeń próbujemy wraz z lokalnymi oddziałami Caritas zająć się dziećmi, ich edukacją, pomóc chorym. Potrzeby są ogromne” – mówi ojciec Kisito Balla Onana, dyrektor Caritas Kamerunu.
Protesty anglojęzycznego regionu kraju, oskarżającego część „francuską” o dyskryminację prowadzą do bezprawnych aresztowań, przemocy wobec dzieci, gwałtów i prześladowań ludności. Konflikt spowodował śmierć wielu obywateli, zmusił także tysiące cywilów do emigracji do sąsiedniej Nigerii.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.
Teksas wykonał wyrok śmierci na Jamesie Broadnaxie mimo kontrowersji wokół jego winy.
Po raz pierwszy od 18 lat nie pojawi się na defiladzie 9 maja kolumna pojazdów wojskowych.
Instalacja ruszyła po kilkumiesięcznym postoju - wskazuje AMP.