Biały mazur Kossaków

Z nowej książki Joanny Jurgały‑Jureczki wyłania się Zofia Kossak jako postać coraz bardziej skomplikowana.

To kolejna książka tej autorki o rodzie Kossaków, a przede wszystkim o Zofii Kossak. W dynamicznej i błyskotliwej narracji autorka zdejmuje z koturnów autorkę „Nieznanego kraju”, której to wcale nie umniejsza, ale czyni ludzką i bliską. Jurgała-Jureczka wydobywa dramatyzm jej życia: śmierć brata Witolda ratującego z odmętów zdradliwej rzeki Wieprz swego stryjecznego brata Jerzego naznaczyła dzieciństwo przyszłej pisarki. Potem pożary w czasie zagłady Kresów i wielka miłość do ziemi – kresowej, śląskiej, a także tej w dalekiej Korn­walii. Taki archetypiczny związek z ziemią – żywicielką. I tak przez całe życie. Śmierć męża, potem dziecka, rodziców i znów kolejnego syna. Utrata domów i budowanie nowych. Wspaniałe przyjaźnie, z Karskim, Bartoszewskim, i głupie donosy esbeków, bezradnych wobec pisarki, która „chodzi do sklepu i z ludźmi rozmawia”; do której biskup (Herbert Bednorz) czasem przyjeżdża i serdecznie się żegnają „przy bramce”.

„Biały mazur” to opowieść nie tylko o Zofii Kossak, ale też o jej kuzynach i kuzynkach, o dwóch domach – w Górkach Wielkich i w Krakowie. Jurgała-Jureczka o skandalach i sensacjach pisze taktownie i z umiarem, choć dociera do nieznanych dokumentów. Z okruchów, drobiazgów skleja barwną, migotliwą mozaikę. Z niej wyłania się Zofia Kossak jako postać coraz bardziej skomplikowana, a Magdalena Samozwaniec – jako coraz tragiczniejsza, smutna clown­essa. To przez córkę Magdaleny, Teresę, której mąż był agentem gestapo, zdekonspirowano Zofię Kossak w Auschwitz. Jak Zofia i Magdalena, „siostrzyczki” – kuzynki, popatrzyły sobie po wojnie w oczy? – pyta autorka. I zawiesza głos. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska – to smutna kobieta, nie tylko autorka lekkich „Pocałunków”, ale zmagająca się z prozą życia i chorobą poetka. Jerzy, jedyny syn Wojciecha Kossaka – pogubiony w życiu.

Ale książka nie jest smutna – legendotwórcza siła rodu Kossaków sprawia, że każdy, kto spróbuje w ich świat wejść i go oswoić, staje się jego świadkiem i strażnikiem. Taką strażniczką jest teraz Joanna Jurgała-Jureczka, na której kolejną książkę o Kossakach czekać będziemy niecierpliwie.

Krystyna Heska-Kwaśniewicz

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 29 30 31
    1 2 3 4 5 6 7
    24°C Sobota
    dzień
    25°C Sobota
    wieczór
    22°C Niedziela
    noc
    19°C Niedziela
    rano
    wiecej »