Są małżeństwem od 75 lat!

Leokadia i Józef Pękalowie z Szumów należą do pokolenia, które zawsze dotrzymywało raz danego słowa. 75 lat temu, gdy jeszcze trwała wojna obiecali sobie miłość, póki śmierć ich nie rozłączy i zamierzają słowa dotrzymać.

Józef ma 95 lat, jego żona Leonarda – 94 lata. Niewiele jest par, które mogą poszczycić się tak długim stażem małżeńskim. Jubileusz 75-lecia zawarcia związku małżeńskiego świętowali podczas Mszy św. w kościele parafialnym pw. Narodzenia NMP i św. Michała Archanioła w Kurowie. Uroczystość zgromadziła rodzinę, przyjaciół, sąsiadów oraz mieszkańców miejscowości. Przybyli także wojewoda lubelski Przemysław Czarnek i wójt gminy Kurów Arkadiusz Małecki. Eucharystii przewodniczył ks. dr Krzysztof Kwiatkowski – kanclerz Kurii Metropolitalnej. Zebrani modlili się w intencji jubilatów.

Państwo Pękalowie powiedzieli sakramentalne "tak" w kościele pw. Narodzenia NMP i św. Michała Archanioła w Kurowie w trudnych czasach: 29 stycznia 1944 r., gdy trwała jeszcze wojna. Józef to syn przedwojennego posła na Sejm, Stanisława Pękali, który zginał podczas bombardowania Kurowa 10 września 1939 r. Jego mama zmarła, gdy miał 3 lata. Po śmierci ojca został w wieku 16 lat na 30-hektarowym gospodarstwie w miejscowości Podbórz (dzisiaj Szumów). Pani Leonarda, z domu Banaszek, mówi nawet o mezaliansie: pochodziła z biednej, wielodzietnej rodziny. Była najmłodszą z siedemnaściorga rodzeństwa. Ale, skoro byli dla siebie przeznaczeni… cóż mogło stanąć na drodze miłości. Rodzina opowiada o niełatwej drodze edukacji młodego Józefa: w czasie okupacji pieszo poszedł do szkoły, a była to Publiczna Szkoła Przysposobienia Rolniczego im. Stanisława Staszica w Miętnem k/Garwolina. Z Kurowa to ok. 75 km. Prawdopodobnie to właśnie opuszczenie rodzinnych stron uratowało go przed aresztowaniem, zesłaniem do obozu, a może i śmiercią. Rodzinie wielokrotnie wskazywał miejsce, gdzie chronił swoje życie przed niemieckimi żołnierzami.

Początki małżeńskiego życia oprócz radości przyniosły i trudne doświadczenia. Dwoje najstarszych dzieci, Zygmunt i Jadwiga, zmarło w dzieciństwie. Pamiątką tych zgasłych przedwcześnie istnień jest krzyż ustawiony przy ich domu. To znak zaufania Bogu po stracie dzieci i wyraz gorącej modlitwy o dar potomstwa. Bóg obdarzył ich jeszcze dwoma synami: Józefem i Janem. Do dziś wspomniany krzyż jest szczególnym miejscem, które jednoczy rodzinę na śpiewaniu nabożeństw majowych czy okolicznych mieszkańców na celebracji Mszy św. z racji poświęcenia pól.

List do jubilatów wystosował też abp Stanisław Budzik, który napisał m.in.: "Jest szczególną łaską i znakiem Bożego błogosławieństwa przeżyć razem 75 lat! Przekazuję Wam najszczersze gratulacje i włączam się w eucharystyczne dziękczynienie, wraz z najbliższymi i wspólnotą parafialną, uwielbiając Boga za Jego dary: miłość objawioną w Jezusie Chrystusie, życie drugiego człowieka, w szczególności męża i żony, życie dzieci: Józefa i Jana, ich rodziny, wnuki i prawnuki. Przyłączam się do dziękczynienia za każdy dzień wypełniony realizacją przykazania miłości, poprzez codzienną służbę Bogu i bliźniemu".

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    24 25 26 27 28 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6
    4°C Wtorek
    rano
    7°C Wtorek
    dzień
    8°C Wtorek
    wieczór
    6°C Środa
    noc
    wiecej »