O sensie dialogu

Za dwa tygodnie, gdy Papież odwiedzi Maroko, temat międzyreligijnego dialogu powróci.

Czy międzyreligijny dialog ma sens? Czy ma sens upominanie się o wolność religijną? Za dwa tygodnie, gdy Papież odwiedzi Maroko, tematy znów powrócą. I właściwie już powracają. Za sprawą marokańskich chrześcijan, którzy w liście otwartym do Franciszka proszą o interwencję w kwestii wolności religijnej w tym kraju.

Gdy czytam początkowe rozdziały Biblii, Księgi Rodzaju, zawsze zdumiewa mnie, jak bardzo Bóg ceni ludzką wolność. Niektórzy znajdują tam podstawę by oskarżyć Boga, iż nie tylko stworzył świat daleki od doskonałości, ale wręcz pozwolił, by rozprzestrzeniło się w nim zło. Tymczasem narracja natchnionego autora tamtej opowieści wskazuje na nieskuteczność siłowych rozwiązań problemu zła. Nawet wytracenie prawie wszystkich w potopie niczego nie zmieniło. Bo zło to konsekwencja ludzkiej wolności. Człowiek po prostu może powiedzieć Bogu „nie”. Gdyby nie mógł, byłby tylko rozumnym zwierzęciem.  A strategia Boga – widać to już bardzo wyraźnie w całej historii zbawienia – nie polega na zwalczaniu zła siłą, ale na przemienianiu ludzkiego serca tak, by Mu zaufało. Także wysłużone nam przez Chrystusa zbawienie dokonało się nie tyle przez cierpienie, ale przez wiele kosztujące posłuszeństwo; zaufanie Ojcu, które nie cofnęło się nawet w obliczu męki i śmierci. I do tego zaufania Bogu – koniecznie w wolności, bo bez tego nie ma mowy o prawdziwym zaufaniu – wezwany jest każdy człowiek. Nawiązywał zresztą do tego papież Franciszek w dzisiejszej katechezie...

Wolność jest więc jedną z podstawowych, wręcz konstytutywnych ludzkich cech. Jeśli Bóg tak bardzo ją szanuje, że godzi się także na wybór przez człowieka zła, to tym bardziej my powinniśmy ją szanować. Gdy jakiś konkretny człowiek, konkretna grupa ludzi czy nawet społeczeństwa wybierają kogoś innego niż Chrystusa, możemy nad tym ubolewać, powinniśmy się za tych ludzi modlić, ale nie powinniśmy im naszego widzenia spraw wiary narzucać. W tym duchu należy rozumieć słowa z podpisanej niedawno w Abu Zabi wspólnej deklaracji papieża Franciszka i przedstawiciela szyickiego Al Azhar. Bóg uczynił człowieka wolnym, Bóg bardzo szanuje ludzką wolność, więc i my nie powinniśmy nikomu wiary narzucać.

Warto zwrócić uwagę, że w dzisiejszych czasach podkreślanie potrzeby religijnej wolności to obrona głównie chrześcijan. Bo to oni są dziś najbardziej z powodu swoich przekonań religijnych szykanowaną częścią światowej społeczności. I trzeba to widzieć, gdy próbuje się z pozycji fundamentalistycznych znaczenie wolności religijnej deprecjonować. Papież, ani żaden inny chrześcijanin nie jest w stanie obronić naszych współwyznawców przed prześladowaniami. Nie mamy (i nie powinniśmy nigdy tego chcieć) sił wojskowych czy policyjnych, które mogłyby narzucić nasze porządki całemu światu. Może apelować. I papież apeluje. O religijną wolność, czyli o zaprzestanie szykanowania i prześladowań z powodu wiary. Czyli głównie o wolność religijną dla wyznawców Chrystusa.

Warto też zauważyć, że szukający pokoju międzyreligijny dialog wcale nie próbuje zacierać istniejących między różnymi religiami różnic. Czasem, i słusznie, wskazuje na to, co nas łączy. To ważne, bo to służba prawdzie. Przede wszystkim jednak dąży do tego, by kwestia religii nie stała się powodem, dla których ludzie rzucą się sobie do gardeł. Bazując na wspólnym nam wszystkim, bo danym nam łaskawie przez Boga człowieczeństwie, dąży do ukazania, że skoro sam Bóg szanuje naszą wolność, to i my powinniśmy siebie nawzajem szanować. Bo czy się to komu podoba czy nie, prawda jest taka, że wszyscy jesteśmy tak samo stworzeni na obraz i podobieństwo Boże.

A głoszenie Ewangelii? Ciągle pozostaje bardzo ważne. Trzeba koniecznie jednak pamiętać, że przed ewangelizacją trzeba preewangelizacji; trzeba przygotowania gruntu pod zasiew Bożego słowa. Trzeba tak nastawić ludzkie serca, by chciały Dobrą Nowinę przyjąć. Inaczej będzie to – mówiąc językiem Ewangelii – sianie na drogę: Złe zaraz pożre leżące na twardej drodze ziarna.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Hammurabi
    20.03.2019 18:13
    Przed Ewangelią był ST , banał ? niekoniecznie , iluż to problemów uniknąłby k.k. jeśliby o tym pamiętał ? odwrotnie jaką to przewagę nad nami mają judaiści i muzułmanie ? ano właśnie przygotowania społecznego , a co tutaj dużo mówić , społecznie nas leją
    .P.S. dobry tekst .
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    31 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    18°C Czwartek
    noc
    15°C Czwartek
    rano
    22°C Czwartek
    dzień
    23°C Czwartek
    wieczór
    wiecej »