Zanim nadeszły „Kłopoty”

Źródła konfliktów drążących Irlandię są bardzo stare. Dominacja Anglików nad krajem św. Patryka rozpoczęła się już w połowie XI wieku.

Formalnie od XII w. Irlandia była pod lennym zwierzchnictwem Plantagenetów, chociaż praktycznie obejmowało ono tylko część wyspy. W latach 1536–1537 Henryk VIII narzucił Kościołowi w Irlandii zwierzchnictwo króla, a w 1541 r. przyjął tytuł króla Irlandii. Na związaną z Anglią unią personalną wyspę przybywali angielscy protestanci, natomiast kolonizacja masowy charakter przybrała w latach 1609–1613.

Chłosta za pielgrzymkę

W czasach rządów Oliviera Cromwella, lorda protektora Anglii, Szkocji i Irlandii w latach 1653–1658, który krwawo spacyfikował wyspę, w Irlandii rozpoczęły się prześladowania katolickich właścicieli ziemskich. Konfiskowano im nieruchomości i wysiedlano na ubogie ziemie w zachodniej części wyspy, przekazując ich własność angielskim osadnikom i szkockim prezbiterianom. Wyzyskiwani przez osadników katoliccy dzierżawcy oraz wiejscy najemnicy musieli też płacić dziesięcinę na irlandzki Kościół anglikański. W roku 1654 uchwalono szereg brutalnych antykatolickich ustaw. Duchownym, pod karą śmierci, nakazano opuszczenie Irlandii w ciągu 20 dni, wszystkim, którzy ich ukrywali, groziły chłosta i obcięcie uszu, zalecano deportację dzieci katolickich do Anglii.

Z kolei na początku XVIII w. wyjęto spod prawa katolickich biskupów, katolicy nie mogli zasiadać w parlamencie irlandzkim, obejmować stanowisk w administracji i sądownictwie, mogli jedynie prowadzić praktykę lekarską. Na wieżach kościołów katolickich zabroniono umieszczania krzyży, nie wolno było używać dzwonów, strojów kapłańskich i odprawiać nabożeństw na zewnątrz obiektów sakralnych. Za porzucenie katolicyzmu księżom oferowano wysokie nagrody. W roku 1704 nakazano zniszczenie wszystkich krzyży i wizerunków Maryi Panny. Za udział w pielgrzymkach do miejsc kultu św. Patryka oraz innych świętych groziła kara chłosty, katolikom zabroniono nabywania ziemi, mogli być wyłącznie dzierżawcami zobowiązanymi płacić właścicielom dwie trzecie zysku. To tylko część surowych restrykcji, jakie przez lata dyskryminowały katolików. Do ich częściowego złagodzenia doszło dopiero pod koniec XVIII w. Nic więc dziwnego, że opór wobec angielskich, a później brytyjskich rządów coraz bardziej się nasilał. Klęska katolickiej armii króla Jakuba II, poniesiona 11 lipca 1690 r. w bitwie z protestancką armią Wilhelma III Orańskiego nad rzeką Boyne, która przesądziła o angielskim panowaniu na terenie całej wyspy, ma do dzisiaj dla protestantów znaczenie symboliczne.

Irlandczycy stają się Brytyjczykami

W 1791 r. powstało tajne Towarzystwo Zjednoczonych Irlandczyków, dążące do odłączenia Irlandii od Wielkiej Brytanii przy wspólnym udziale katolików i protestantów. W 1798 r. zbrojne powstanie irlandzkich katolików domagających się uniezależnienia oraz całkowitego ich równouprawnienia uświadomiło stronie angielskiej zagrożenie. Rząd w odpowiedzi narzucił Irlandii bezpośrednie rządy z Londynu, ogłaszając unię realną Irlandii z Anglią, co oznaczało, że wszyscy Irlandczycy stali się Brytyjczykami. Akt unii przewidywał m.in. likwidację irlandzkiego parlamentu w Dublinie, wprowadzenie 100 posłów irlandzkich do brytyjskiej Izby Gmin (Brytyjczycy mieli 558) oraz czterech anglikańskich biskupów z Irlandii. Początkowo Kościół katolicki nawet unię popierał, gdyż ówczesny premier Wielkiej Brytanii, William Pitt Młodszy, obiecał nadać prawa polityczne katolikom oraz rządowe subwencje dla katolickich instytucji. Ostry sprzeciw króla Jerzego III, powołującego się na swoją przysięgę koronacyjną, która nakazywała mu obronę Kościoła protestanckiego, zniweczył te zamiary, a Pitt podał się do dymisji. Dopiero w 1829 r. parlament brytyjski zniósł większość ograniczeń nałożonych na katolików w Zjednoczonym Królestwie. Jednak dla większości mieszkańców wyspy angielska władza była z gruntu obca. O ile irlandzcy protestanci akceptowali w większości związek z Anglią, katolicy na skutek bolesnych doświadczeń postrzegali protestancką Anglię jako stronę wrogą, okupanta.

Do dzisiaj w świadomości Irlandczyków jak cierń tkwi pamięć o klęsce wielkiego głodu z lat 40. XIX w., kiedy rząd w Londynie nie zrobił nic, by pomóc mieszkańcom wyspy. Mimo klęski chłopi irlandzcy, jako dzierżawcy, musieli płacić bezlitośnie egzekwowane należności właścicielom oraz podatki. Na skutek klęski głodu i chorób z nią związanych zmarło w Irlandii ponad milion osób, a prawie 2 miliony emigrowało.

Wojna i pokój

W drugiej połowie XIX w. w brytyjskim parlamencie po raz pierwszy podjęto próby rozwiązania problemu irlandzkiej autonomii, co spotkało się ze zdecydowanym sprzeciwem parlamentarnej większości. Jednak do końca 1915 r. udało się dokonać uregulowania zakupu ziemi przez najemców, ale sprawa autonomii, chociaż znalazła się wreszcie w dzienniku ustaw, została odłożona do zakończenia wojny światowej. Fakt udziału w wojnie Wielkiej Brytanii postanowiło wykorzystać Irlandzkie Bractwo Republikańskie. 24 kwietnia 1916 r., w Poniedziałek Wielkanocny, w Dublinie przed gmachem poczty głównej grupie przypadkowych przechodniów i mieszkańców odczytano proklamację o utworzeniu Republiki Irlandii oraz jej rządu tymczasowego. Powstanie nie uzyskało wsparcia wśród Irlandczyków i zakończyło się, podobnie jak wszystkie wcześniejsze irlandzkie zrywy, porażką. Londyn zareagował brutalnymi represjami, stracono m.in. 15 przywódców powstania, w tym wszystkich sygnatariuszy proklamacji.

Po klęsce powstania, kiedy wydawało się, że marzenia o niepodległości są melodią odległej przyszłości, Irlandzkie Bractwo Republikańskie zreorganizował charyzmatyczny Michael Collins. Przygotował je do nowego rodzaju wojny, która ostatecznie przyniosła sukces. „Mao Zedong studiował taktykę Collinsa (…). Collins był twórcą nowoczesnej partyzantki, pierwszym bojownikiem o wolność lub miejskim terrorystą (…), zwykli Irlandczycy karmili go, ukrywali i przenosili dla niego wiadomości” – napisał w biografii Collinsa Tim Pat ­Coogan. Ta krwawa, bezlitosna, prowadzona przez obie strony wojna doprowadziła rząd Wielkiej Brytanii do stołu konferencyjnego. 6 grudnia 1921 r.obie strony podpisały traktat o utworzeniu Wolnego Państwa Irlandzkiego na południu i południowym zachodzie, składającego się z 26 hrabstw i mającego status konstytucyjny, taki jak Australia czy Kanada. Jednak w skład Wolnego Państwa nie weszło 6 północno-wschodnich hrabstw tworzących część prowincji Ulsteru. Prowincja otrzymała natomiast własny parlament. Chociaż traktat zapewniał równe traktowanie wszystkich wyznań, w praktyce katolicy podlegali tam dalej dyskryminacji.

Traktat, który dzielił wyspę, odrzucił inny ważny przywódca irlandzkiej społeczności, Éamon de Valera, który podjął nawet nieudaną próbę aresztowania Collinsa. Jednak parlament irlandzki ratyfikował umowę niewielką większością głosów, poparła go też znaczna część Irlandczyków, którzy mieli już dość niepokojów i rozlewu krwi.

Przed burzą

W 1922 r. w Wolnym Państwie Irlandzkim wybuchła bratobójcza wojna domowa pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami traktatu. Jego przeciwnicy krytykowali go za zachowywanie konstytucyjnych związków między Irlandią a Wielką Brytanią oraz niewłączenie 6 hrabstw do Wolnego Państwa. W czasie trwającej do 1923 r. wojny zamordowano Michaela Collinsa. Zginęło również z rąk swoich towarzyszy wielu przywódców wcześniejszych walk o wyzwolenie Irlandii. Ostatecznie wygrała strona rządowa. IRA nie miała poparcia większości społeczeństwa.

Przeważający w Ulsterze protestanci od dawna obawiali się, że autonomia katolickiej Irlandii sprawi, że stracą swoją uprzywilejowaną pozycję. Już w 1886 r. założyli Partię Unionistyczną, której głównym celem było utrzymanie związku Irlandii z Anglią w ramach królestwa.

Paradoksalnie, w pierwszych dekadach rządów Partii Unionistycznej sytuacja w Irlandii Północnej była lepsza niż w niepodległej Irlandii. Posiadała silniejszy przemysł, który zapewniał wyższy standard życia, otrzymywała znaczne dotacje brytyjskie, a w czasie wojny ludność nie miała obowiązku służby wojskowej.

Partia Unionistów rządziła w Irlandii Północnej w latach 1921–1972, a rady lokalne opanowane przez protestantów dbały przede wszystkim o ich interesy. W wyborach lokalnych głos miało coraz mniej katolików, a w parlamencie zawsze byli w mniejszości. Początki zaognienia sytuacji w Irlandii Północnej wiążą się także z działalnością pastora Iana Paisleya, założyciela ekstremistycznej organizacji paramilitarnej Ochotnicze Siły Ulsteru i Demokratycznej Partii Unionistycznej. Powszechnie uważa się, że nienawiść między katolikami i protestantami w Irlandii Północnej nie byłaby tak silna, gdyby nie demagogia pastora. Wszystko to w końcu doprowadziło do sytuacji, kiedy uznano, że jedynym wyjściem z tej sytuacji było wyjście na ulice. Później nadeszły „Kłopoty”, czyli najkrwawszy konflikt w historii XX-wiecznej Irlandii.•

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7
14°C Poniedziałek
noc
13°C Poniedziałek
rano
18°C Poniedziałek
dzień
19°C Poniedziałek
wieczór
wiecej »