61-letni piosenkarz i tancerz Bobby Farrell, który zdobył sławę jako wokalista grupy Boney M., zmarł w Petersburgu, gdzie przyjechał z koncertami - poinformował w czwartek jego agent John Seine. Przyczyna śmierci artysty nie jest znana.
W czwartek rano Farrella "znaleziono martwego w łóżku" w jego pokoju hotelowym - powiedział Seine agencji AFP.
Dzień wcześniej Farrell zgodnie z planem wystąpił w Petersburgu, jednak przed i po koncercie artysta narzekał na problemy z oddychaniem - dodał Seine.
Farrell był jedynym męskim wokalistą powstałego w połowie lat 70. zespołu Boney M., znanego z takich utworów jak "Daddy Cool" czy "By the Rivers of Babylon". Obecnie istnieje pięć składów pod nazwą Boney M.
Farrell pochodził z leżącej na Morzu Karaibskim Aruby, która stanowi terytorium autonomiczne Holandii. Wyspę opuścił w wieku 15 lat. Ostatnio mieszkał w Amsterdamie.
"FT": Cyberwywiad Chin wykorzystuje prywatne routery czy inteligentne lodówki do groźnych ataków.
Prezes Euracoal podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Izba Lordów skutecznie zablokowała przyjęcie ustawy o wspomaganym samobójstwie w Anglii i Walii
Do Izraela wracają z Indii potomkowie zaginionego izraelskiego plemienia?
Do egzaminów maturalnych w tym roku ma przystąpić ok. 344,8 tys. tegorocznych absolwentów.