Piotr Kosewicz zwyciężył w Tokio w paraolimpijskim konkursie rzutu dyskiem w klasie F52. Reprezentant Polski uzyskał odległość 20,02 m. To 11. medal, w tym trzeci złoty, dla biało-czerwonych w japońskiej stolicy.
Kosewicz wyprzedził Chorwata Velimira Sandora 19,98 i Vinoda Kumara z Indii 19,91. Na czwartej pozycji uplasował się Łotysz Aigars Apinis 19,54.
Piąty był Rafał Rocki 19,51 (rekord życiowy), zaś szósty Robert Jachimowicz 19,49.
To drugi niedzielny triumf Polaków w tokijskiej paraolimpiadzie; Patryk Chojnowski (klasa 10) po raz drugi w karierze triumfował w indywidualnym turnieju w tenisie stołowym. W finale pokonał Francuza Mateo Boheas 3:0 (11:8, 11:5, 12:10).
Mistrzom paraolimpijskim pogratulował na Twitterze wicepremier, minister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Piotr Gliński.
Wcześniej w lekkoatletyce Róża Kozakowska była najlepsza w rzucie maczugą w klasie F32, Michał Derus zajął drugie miejsce w biegu na 100 m (T47), a trzeci był Lech Stoltman (F55) w pchnięciu kulą.
Biało-czerwoni wywalczyli już 11 medali (3-2-6) w igrzyskach paraolimpijskich w Tokio. Jeden krążek prawdopodobnie zostanie odebrany. O stosowanie dopingu podejrzewani są kolarze torowi Marcin Polak i pilot Michał Ładosz, którzy uplasowali się na trzeciej pozycji na 4000 m.
Rywalizacja potrwa do 5 września.
Junta twierdzi, że od początku roku w kraju trwa proces demokratyzacji.
Zapewnił też, wojna prawie się skończyła, a USA otrzymają irańskie zapasy wzbogaconego uranu.
Ratownicy nadal przeszukują gruzy w poszukiwaniu "piętnaściorga zaginionych".
Specjalne obozy szkoleniowe dla nastolatków to tylko jeden z elementów planu.
Blisko 28 proc. osób w wieku od 7 do 17 lat przyznało się do oglądania patostreamingów.