Polskie jednostki specjalne uzyskują wyszkolenie i wyposażenie jak kraje wiodące w tej dziedzinie - powiedział prezydent Bronisław Komorowski, który w piątek odwiedził żołnierzy z 1. Pułku Specjalnego Komandosów w Lublińcu (Śląskie).
Minister obrony narodowej Bogdan Klich, który towarzyszył prezydentowi, zapowiedział wzmocnienie jednostek specjalnych, które określił jako "jeden z najważniejszych asów atutowych" polskich sił zbrojnych.
W siedzibie pułku prezydent spotkał się z dowódcą Wojsk Specjalnych, generałem Piotrem Patalongiem. Obejrzał też sprzęt, uzbrojenie i pokaz wyszkolenia komandosów.
W przemówieniu dla żołnierzy prezydent wspominał, że przed 20 laty odwiedził lubliniecki pułk jako wiceszef MON. Jak mówił, z nadzieją patrzył na ówczesnych żołnierzy, którzy jednak wówczas byli zupełnie inaczej szkoleni i mieli inne zadania. "To, o czym 20 lat temu marzyliśmy, staje się rzeczywistością. Polskie jednostki, polskie wojska specjalne uzyskują zdolność i uzyskują stopień wyposażenia taki, jaki mają inne wiodące kraje w tej dziedzinie" - podkreślił.
Komorowski życzył szczęścia komandosom, którzy wkrótce wyjadą na kolejną zmianę misji w Afganistanie. "Tam jest prawdziwa wojna, tam naprawdę sprawdza się porzekadło wojskowe, że im więcej potu na ćwiczeniach, tym mniej krwi żołnierskiej w walce" - zaznaczył.
Minister Klich powiedział dziennikarzom, że przedstawiciele władz składają wizyty w jednostkach specjalnych, by podkreślić znaczenie tego rodzaju wojsk dla obronności kraju. "Wojska specjalne, chociaż najmłodsze, są jednym z najważniejszych naszych asów atutowych. Wojska specjalne we współczesnych operacjach wojskowych liczą się coraz bardziej i tak będzie w przyszłości" - powiedział minister i dodał, że ten rodzaj wojsk będzie wzmacniany "w przyspieszonym tempie".
Szef resortu obrony zapowiedział, że do trzech obecnie istniejących jednostek specjalnych - pułku w Lublińcu, GROM-u i jednostki FORMOZA - ma wkrótce dołączyć kolejna jednostka bojowa, która powstanie z przekształconego oddziału specjalnego Żandarmerii Wojskowej.
Poza jednostkami - wskazał Klich - liczy się także dowództwo Wojsk Specjalnych, które od 2014 r. ma być w pełni gotowe do dowodzenia wszystkimi operacjami specjalnymi NATO.
Wojska specjalne kończą obecnie certyfikację przed marcowym i kwietniowym wyjazdem na misję do Afganistanu. Na kolejną zmianę jadą tam zarówno żołnierze GROM-u, jak i ci z Lublińca. "Będą, mam nadzieję, wykonywać swoje akacje tak samo skutecznie jak wykonywali ich koledzy wcześniej i jak wykonują w tej chwili, w tej zmianie" - powiedział Klich.
Dziennikarze pytali Klicha o zmiany w zakupie sprzętu dla jednostek specjalnych. Jeszcze w ubiegłym roku minister Klich zdecydował, że jednostki wojskowe - także specjalne - nie będą mogły samodzielnie kupować sprzętu i uzbrojenia. W jego opinii nie było to dobre rozwiązanie, z uwagi na koszta zakupu i pojawiające się zarzuty, że jednostki preferowały poszczególne firmy, dostarczające sprzęt. Z początkiem tego roku został powołany Inspektorat Uzbrojenia, który stopniowo przejmuje uprawnienia od innych instytucji.
Podczas wizyty w pułku prezydent i minister rozmawiali z żołnierzami, złożyli też wieńce pod pomnikiem poległych komandosów i wpisali się do księgi pamiątkowej. Już bez udziału mediów prezydent odznaczył pięciu żołnierzy Krzyżem Kawalerskim Orderu Krzyża Wojskowego - za wyjątkową ofiarność i odwagę w czasie działań bojowych. Nie była to pierwsza wizyta prezydenta, który jest zwierzchnikiem sił zbrojnych, w lublinieckim pułku. W 2008 roku, kiedy jednostka świętowała 15-lecie powstania, odwiedził ją Lech Kaczyński.
1. Pułk Specjalny Komandosów w Lublińcu powstał w 1993 r. na bazie 1. Batalionu Szturmowego. Uważany jest za jedną z najlepszych jednostek wojskowych w Polsce, słynie z wysokiego poziomu wyszkolenia żołnierzy. Pułk przygotowany jest do prowadzenia działań specjalnych w czasie pokoju, kryzysu i wojny. Kandydatów do służby werbuje się drogą selekcji tylko z innych jednostek wojskowych. Pułk podlega Dowództwu Wojsk Specjalnych, podobnie jak jednostka GROM i Morska Jednostka Działań Specjalnych FORMOZA.
Rodowód jednostki sięga 1957 roku, kiedy w Krakowie powstała kompania rozpoznawcza stacjonująca w koszarach 16. Batalionu Szturmowo-Rozpoznawczego. W 1986 r. jednostka została przeniesiona do Lublińca. Pułk nawiązuje do tradycji 1. Polskiego Samodzielnego Batalionu Specjalnego, Batalionów Armii Krajowej "Parasol" i "Zośka" oraz Samodzielnej Kompanii "Commando". Komandosi z Lublińca byli wysyłani na misje do Iraku, Afganistanu, Macedonii, Pakistanu i Kongo.
Obajtka za to, że osmielił się bronić świętego Jana Pawła II.
Po ogłoszeniu dekretów wszystkim tym osobom przysługuje tytuł Czcigodnych Sług Bożych.
Papież przestrzegł, że zaniedbanie pracy nad jednością byłoby „skandalem”.