To gorzka cena, jaką płacimy za wolność - tak o Paradzie Równości, która w najbliższą sobotę 11 czerwca przejdzie w Warszawie od Sejmu do Placu Bankowego, powiedział KAI poseł Jarosław Gowin.
"Jest to propaganda postaw i zachowań skrajnie dla mnie odpychających" - dodał Gowin.
W jego opinii, reakcją przeciwników takich parad nie powinno jednak być domaganie się ich zakazania - którą określił jako "ślepą uliczkę" - tylko "mobilizowanie do szerszego poparcia dla tradycyjnego modelu rodziny".
We wtorek wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski powiedział, że w klubie parlamentarnym PO i w całym parlamencie reprezentuje on tych posłów, którzy nigdy nie zgodzą się na uchwalenie ustawy o związkach partnerskich. "Ja reprezentuję tą większość, która będzie głosowała i robiła wszystko, by ta ustawa nie przeszła, by jej nie dopuścić do debaty, by ją odrzucać w każdym głosowaniu" - stwierdził.
Jarosław Gowin powiedział KAI, że zgadza się z tym stanowiskiem. - To jest nastawienie większości posłów Platformy - dodał.
Parada Równości w najbliższą sobotę 11 czerwca przejdzie sprzed Sejmu na Plac Bankowy w Warszawie. Środowiska homoseksualne będą się podczas niej domagać m.in. szybkiego wprowadzenia projektu ustawy o związkach partnerskich pod obrady Sejmu.
Wcześniej to samo zrobił paryski zarząd transportu publicznego.
Tego samego dnia Ojciec Święty spotka się także z Marco Rubio.
Pielgrzymka na teren, który stawia Kościołowi trudne wyzwania.
Japonia i Australia zacieśniają współpracę w sprawie dostaw energii i minerałów. Inne kraje...
Według portalu Kyiv Post chodzi o luksusowy kompleks wieżowców mieszkalnych, Mosfilm Tower.
Egzaminy pisemne będą rozpoczynać się o godzinie 9.00 i 14.00.
Rabunek opuszczonych domów odbywa się rutynowo, a dowództwo przymyka oczy.