Zmiany budzą nieufność

O 6-latkach w szkole, sprzeciwie rodziców i wiedzy historycznej licealistów z minister edukacji narodowej Krystyną Szumilas rozmawia Jacek Dziedzina.

Jacek Dziedzina: Będę zwracał się po polsku „Pani Minister”, a nie „Pani Ministro”, jak chce Pani koleżanka z rządu, minister Joanna Mucha. Może tak być?

Krystyna Szumilas: – Jestem tradycjonalistką, wolę „pani minister”.

A zatem, Pani Minister, czy mogę mieć jeszcze jakąkolwiek nadzieję na to, że moja córka nie będzie musiała pójść do szkoły w wieku 6 lat?

– Wrzesień 2014 roku jest ostatecznym terminem, w którym wprowadzone zostanie obniżenie wieku szkolnego.

W takim razie co z 347 tys. rodziców, którzy podpisali się pod projektem ustawy przywracającej obowiązek szkolny od 7. roku życia – ich głos nie będzie uwzględniony?

– Biorę pod uwagę różne głosy rodziców – zarówno tych, którzy mówią, że należy odstąpić od obniżenia wieku szkolnego, jak i tych, którzy już zdecydowali się na to, by ich 6-letnie dzieci rozpoczęły edukację w pierwszej klasie. W ciągu trzech lat wcześniejszą naukę w szkole rozpoczęło 125 tys. dzieci. To oznacza ok. 250 tys. rodziców, którzy zaufali tej reformie.

To zaledwie kilkanaście procent wszystkich, którzy dotąd mieli prawo wybrać, kiedy posłać dziecko do I klasy. Jak na swoiste referendum zaufania do reformy, to chyba kiepski wynik.

– 347 tys. to również nie wszyscy rodzice.

To tylko ci, którzy podpisali się pod ustawą, natomiast realnie prawie 80 proc. rodziców nie posłało swoich dzieci wcześniej do szkoły. To coś powinno mówić.

– I mówi. Stąd przesunięcie obowiązku o dwa lata. Szanuję głosy wszystkich rodziców. Obserwuję też, że liczba rodziców, którzy zaufali reformie, z roku na rok się podwaja.

Ale nawet ci, którzy wysłali 6-letnie dzieci, skarżyli się, że zostali oszukani, bo szkoła nie była przygotowana na ich przyjęcie. Proszę poczytać „Raport o szkole” zamieszczony na stronie Stowarzyszenia „Ratuj Maluchy”.

– Trzeba uważać na uogólnienia. Bo są też inne głosy. Ostatnio jeden z rodziców protestował, bo był zdecydowany posłać dziecko do szkoły, ale to szkoła nie chciała dziecka przyjąć... Każda zmiana na początku budzi niepokój, nieufność. Konsultowaliśmy projekt obniżenia wieku szkolnego i mamy głosy bardzo poważnych środowisk edukacyjnych, które mówią o tym, że to raczej przesunięcie reformy o dwa lata było błędem i że dzieci powinny jak najszybciej zacząć edukację w wieku 6 lat. Takie głosy płyną z samorządów terytorialnych, ze stowarzyszenia dyrektorów szkół, ze Związku Nauczycielstwa Polskiego. Rada Języka Polskiego mówi, że wcześniejsze rozpoczęcie edukacji w szkole ułatwia uczenie się języka ojczystego. W konsultacjach społecznych były tylko dwa głosy, które mówiły, że należy odstąpić od obniżenia wieku szkolnego: Stowarzyszenie „Rzecznik Praw Rodziców”, które zbierało podpisy pod ustawą przeciwko obniżeniu wieku szkolnego, oraz nauczycielska „Solidarność”. Moim zadaniem jest wysłuchanie wszystkich i znalezienie kompromisowego rozwiązania, które jest dobre dla dzieci.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
23°C Wtorek
dzień
23°C Wtorek
wieczór
20°C Środa
noc
16°C Środa
rano
wiecej »