Palestyna w ogniu

Palestyna, Ziemia Święta, jedno z najbardziej fascynujących miejsc na świecie, a jednocześnie – od ponad 50 lat – stały punkt zapalny. Czy dzisiaj grozi tam nowa eskalacja konfliktu?

Pokazuje, że bez rozmów z Izraelem Palestyńczycy własnego państwa nie stworzą.

Nowa rola Egiptu

Do lat 70. XX w. strategicznym partnerem Izraela w tym regionie był Egipt. Determinowało to dynamikę w środowisku palestyńskim, gdzie dominowali działacze ruchu al Fatah, czyli Palestyńskiego Ruchu Wyzwolenia Narodowego, którzy pod przywództwem Jasera Arafata w końcu przystąpili do rozmów z Izraelem. W wyniku porozumienia z Oslo w 1993 r. al Fatah zaczął zarządzać Strefą Gazy oraz częścią Zachodniego Brzegu. Ponieważ okazało się, że rozwiązanie to nie prowadzi do powstania własnego państwa, wśród Palestyńczyków narastała frustracja, potęgowana dramatycznie trudnymi warunkami bytowymi w obozach dla uchodźców oraz w Strefie Gazy. Skutkiem był wzrost poparcia dla bardziej radykalnej organizacji – Hamasu, która nie uznaje prawa do istnienia Izraela oraz nie cofa się przed używaniem metod terrorystycznych. Opisując to w dużym uproszczeniu: al Fatah jest organizacją centrolewicową, odwołującą się do wartości świeckich, socjalizującą, a w przeszłości także komunizującą, a w każdym razie korzystającą ze wsparcia Bloku Wschodniego. Hamas odwołuje się do islamu – nie tylko jako religii, ale także jako systemu organizacji życia społecznego. Za nim stoi Iran, dla którego konflikt na Bliskim Wschodzie jest ważnym elementem mobilizacji świata arabskiego przeciwko Zachodowi. W 2006 r. Hamas wygrał wybory w Autonomii Palestyńskiej, co doprowadziło do palestyńskiej wojny domowej, jeszcze bardziej komplikującej sytuację na tym obszarze. Obecnie Hamas kontroluje Strefę Gazy, na Zachodnim Brzegu dominuje zaś al Fatah. Kiedy prezydentem Egiptu został członek Bractwa Muzułmańskiego, znaczenie Hamasu, blisko związanego z tym środowiskiem, wzrosło. Ostatnio szef Hamasu, Chaled Miszal, mógł wjechać oficjalnie do Strefy Gazy od strony Egiptu, co nigdy wcześniej się nie zdarzyło, zwraca uwagę polski arabista, pracujący na tym obszarze. Jego zdaniem, sukces islamistów w Egipcie Hamas stara się wykorzystać dla umocnienia pozycji w świecie arabskim i promocji własnego poglądu na rozwiązanie kwestii palestyńskiej, a jego istota sprowadza się do oceny, że rozmowy z Izraelem nie mają sensu, gdyż kraj ten liczy się tylko z siłą. Ostatnie uderzenia Izraela na Strefę Gazy zostały sprowokowane stałym ostrzałem terytorium Izraela rakietami Hamasu, dostarczanymi m.in. przez Iran. Hamasowi – zwraca uwagę cytowany już dyplomata – zależy, aby każdy konflikt z Izraelem odpowiednio wyglądał medialnie. Dlatego swoje instalacje wojskowe często umieszcza przed szpitalami i szkołami, aby izraelskie uderzenia przedstawić jako walkę z cywilną ludnością. Dramat Palestyńczyków w Strefie Gazy spowodowany jest tym, że są zakładnikami Hamasu, a jednocześnie więźniami Izraela, bez szans na zmianę swego położenia. Nastroje Palestyńczyków, w ocenie arabisty, ewoluują obecnie od determinacji do rozpaczy. Większość z nich wprawdzie uznaje istnienie państwa izraelskiego, ale mentalnie z tym się ciągle nie pogodziła. Jeśli sytuacja Izraela uległaby pogorszeniu, ożyją stare antagonizmy i być może chęć odwetu, ocenia arabista. Ponieważ zaś sytuacja strategiczna Izraela ostatnio radykalnie się pogorszyła, nikt nie będzie tam skłonny do ustępstw, wtóruje mu dyplomata, znający nastroje wśród izraelskiej elity. Nic więc nie zapowiada, aby pokój wrócił do Ziemi Świętej.•

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
2°C Czwartek
rano
2°C Czwartek
dzień
2°C Czwartek
wieczór
1°C Piątek
noc
wiecej »