Palestyna w ogniu

Palestyna, Ziemia Święta, jedno z najbardziej fascynujących miejsc na świecie, a jednocześnie – od ponad 50 lat – stały punkt zapalny. Czy dzisiaj grozi tam nowa eskalacja konfliktu?

Serwisy medialne niedawno pełne były obrazów przemocy z obszaru Palestyny, której ofiarami byli Palestyńczycy ze Strefy Gazy. Izraelczycy tym razem strat nie ponieśli, ale tylko dlatego, że stworzyli najbardziej skuteczny na świecie parasol antyrakietowy. Dla Żydów jest to nie tylko walka o istnienie własnego państwa, ale w ogóle o prawo do życia. Racje historyczne podnoszą także Arabowie, mieszkający na tych ziemiach od setek lat. Nie rozumieją, dlaczego świat po bierności w czasach Holocaustu postanowił spłacić dług wobec społeczności żydowskiej, oddając im cudzą własność, czyli Palestynę, w której w 1947 r., a więc przed podziałem, stanowili blisko 90 proc. mieszkańców. Jeśli Żydzi mówią o mistycznej więzi z krajobrazem Ściany Płaczu, która pozostała po świątyni Salomona, Arabowie wskazują na meczet Kopuła na Skale na Wzgórzu Świątynnym, skąd, według ich wierzeń, Mahomet został wzięty do nieba. Dla nas konflikt w Palestynie także nie może być obojętny, ponieważ rozgrywa się w Ziemi Świętej, która dla chrześcijan jest Piątą Ewangelią, żywym śladem obecności Jezusa oraz apostołów.

Dramat podziału

Palestyna od wieków miała różnych panów, najczęściej obcych. Od XIV w. była nieprzerwanie częścią tureckiego imperium otomańskiego. Władza sułtana w sprawach religijnych była tu jednak dość tolerancyjna.

Do dzisiaj najważniejsze regulacje dotyczące statusu miejsc świętych w Ziemi Świętej opierają się na firmanie sułtana z 1852 roku. Na szczęście sułtan wówczas to uregulował, bo do dzisiaj nie potrafilibyśmy z tym dojść do ładu, powiedział mi w Betlejem doświadczony franciszkanin z Kustodii Ziemi Świętej. W czasie I wojny światowej Bliski Wschód był obszarem intensywnych walk między wojskami brytyjskimi a tureckimi. Brytyjczycy rozbudzili nacjonalizm Arabów, aby wykorzystać ich do walki przeciwko Turkom. Obiecywali im przyszłe państwo, a jednocześnie podobne propozycje składali stronie żydowskiej. W grudniu 1916 r. wojska brytyjskie wkroczyły przez bramę Jafy do Jerozolimy, którą ostatni oddział krzyżowców opuścił ponad 700 lat temu. Brytyjska obecność w Palestynie została sformalizowana przez mandat Ligi Narodów w kwietniu 1920 r. w postaci Mandatu Palestyny. Okres panowania brytyjskiego sprzyjał jednak wzmocnieniu wpływów żydowskich, m.in. przez legalizację kolejnych fal ich osadnictwa w Palestynie. Dlatego, kiedy po  II wojnie światowej wśród wielkich mocarstw narastało przekonanie, że nowym elementem światowego ładu musi być powstanie państwa Izrael, miejscowa społeczność żydowska była na ten moment dobrze przygotowana. Oddziały ich samoobrony – Hagana – były mniej liczne, ale znacznie lepiej uzbrojone, wyszkolone oraz zdeterminowane niż siły arabskie. W trakcie ciągłych walk, utarczek i zamachów Wielka Brytania złożyła ONZ swój mandat panowania nad Palestyną. Kluczowym dla dalszego biegu wypadków wydarzeniem była rezolucja nr 181, podjęta 29 listopada 1947 r. przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w celu podzielenia terytorium Mandatu Palestyny na dwa państwa: żydowskie i arabskie. Rezolucja przewidywała, że Jerozolima i Betlejem otrzymają status obszaru specjalnego, pozostającego pod międzynarodową ochroną, administrowanego przez ONZ. Strona żydowska zachowała się pragmatycznie i plan zaakceptowała, także międzynarodowy status Jerozolimy. Arabowie go odrzucili, nie po raz pierwszy przeceniając własne siły i nie doceniając determinacji miejscowej społeczności żydowskiej oraz znaczenia diaspory żydowskiej na całym świecie. Rozpętali wojnę, którą przegrali, podobnie jak wszystkie następne wojny z Izraelem. Państwo Izrael powstało w 1948 r. na obszarze większym, aniżeli zakładała rezolucja ONZ. Jerozolima pozostała jednak podzielona na część zachodnią, należącą do Izraela, oraz wschodnią – stanowiącą część Jordanii. Ten stan trwał do czerwca 1967 r., kiedy Izrael w ciągu 6 dni rozbił dozbrajane przez Związek Sowiecki siły Egiptu, Syrii oraz Jordanii. Granice Izraela znacznie wówczas wykroczyły poza tereny przyznane przez społeczność międzynarodową. Powstał jednak problem terenów okupowanych oraz ponad 2 mln uchodźców, którzy do dzisiaj nie mają prawa powrotu do ziem ojczystych i żyją na obczyźnie, głównie w Jordanii, ale także w Syrii, Libanie oraz Egipcie.

Status Jerozolimy

W tej skomplikowanej układance problemem samym w sobie jest status Jerozolimy. Mieszka tam obecnie około 450 tys. Żydów i 230 tys. Palestyńczyków. W wyniku rezolucji z 1947 r. Izrael kontrolował zachodnią Jerozolimę. Wschodnia Jerozolima była częścią Jordanii, a to dla miasta obszar kluczowy.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 1 2 3 4 5 6
7°C Niedziela
wieczór
5°C Poniedziałek
noc
4°C Poniedziałek
rano
5°C Poniedziałek
dzień
wiecej »