To kompletna bzdura - broni się w rozmowie z Dziennikem prof. Jerzy Robert Nowak, któremu tygodnik Wprost zarzucił współpracę z SB.
Według tygodnika Nowak był rozpracowywany przez bezpiekę w latach 60. W IPN zachowały się materiały, w których prof. Nowak figuruje jako kontakt operacyjny „Tadeusz”. Są wśród nich m.in. informacje SB na jego temat oraz notatki ze spotkań, na których przekazywał SB informacje. Pierwsza rozmowa z SB miała się odbyć w 1970 r. Kolejna rok później, przed wyjazdem do pracy w ambasadzie PRL w Budapeszcie. Profesor zaprzecza oskarżeniom i mówi, że to zemsta za jego krytyczne artykuły na temat Wprost. Przyznaje, że przed wyjazdem na Węgry został wezwany do MSW, ale nigdy nie podjął współpracy,
Policja bada sprawę jako możliwe przestępstwo na tle nienawiści.