Kapłaństwo wszystkich czy wybranych?

Sobór Watykański II słusznie upomniał się o dowartościowanie świeckich i odszedł od klerykalnej wizji Kościoła. Jednak posoborowe przemiany zaciemniły różnicę między kapłaństwem wszystkich wiernych a kapłaństwem urzędowym.

Zjawisko widoczne jest raczej na Zachodzie niż w Polsce. Ale warto wyciągać wnioski, aby uniknąć podobnych błędów. Zaraz po soborze, kiedy oczekiwano nowej wiosny Kościoła, nastąpił największy kryzys tożsamości duchowieństwa od czasów protestantyzmu. W latach 60. i 70. szeregi kapłańskie opuściło ok 46 tysiący kapłanów (tak podaje George Weigel). Seminaria duchowne zaczęły świecić pustkami, wiele z nich zamknięto. Jednocześnie zaangażowanie świeckich w życie parafialne przybierało formy naśladujące posługę kapłańską. Zamieszanie, zarówno w sferze teologii, jak i praktyki, trwa w wielu miejscach do dziś. Sytuacja, którą opowiedział mi znajomy ksiądz z Francji: proboszcz posługuje w kilku kościołach, nie zawsze więc dociera z Mszą świętą do każdej wspólnoty. Kiedy go nie ma, stały diakon prowadzi nabożeństwo. Pewnej niedzieli okazało się, że ksiądz może jednak dojechać i odprawić Eucharystię w kościele, w którym zaplanowano tylko nabożeństwo. Kiedy powiadomił o tym diakona, usłyszał: „A po co Msza? My sobie sami poradzimy”.

Kryzys posoborowy

Nie są to bynajmniej narzekania księdza z Polski przekonanego, że u nas wszystko jest lepsze niż na „zgniłym” Zachodzie. Jan Paweł II w adhortacji „Christifideles laici” (1988), podsumowującej synod na temat roli świeckich w Kościele, zauważa: „Obok głosów pozytywnych nie zabrakło na obradach synodu także uwag krytycznych, dotyczących tendencji do bezkrytycznego szafowania terminem »posługa«, do mylenia bądź stawiania na równi kapłaństwa powszechnego i urzędowego, do nieprzestrzegania pewnych praw i norm kościelnych, do zbyt dowolnej interpretacji »zastępstwa«, do »klerykalizowania« świeckich. Zwrócono także uwagę na ryzyko utworzenia w Kościele de facto odrębnej struktury posług, równoległej w stosunku do tej, która ma swą podstawę w sakramencie kapłaństwa” (nr 23).

Dwa lata później, przemawiając na zakończenie synodu poświęconego kapłanom, papież mówił wprost o kryzysie tożsamości duchownych: „Kryzys ten zrodził się bezpośrednio po soborze. Jego źródłem było błędne, niekiedy świadomie tendencyjne interpretowanie nauki Magisterium soborowego. Tu niewątpliwie należy szukać przyczyny wielkich strat poniesionych wówczas przez Kościół, szczególnie dotkliwych w dziedzinie posługi pasterskiej i powołań kapłańskich, zwłaszcza misyjnych. Synod 1990 r., odkrywając na nowo w licznych wystąpieniach ojców, których wysłuchaliśmy w tej auli, całą głębię kapłańskiej tożsamości — wzbudził w nas na nowo nadzieję po tamtych bolesnych stratach”. Benedykt XVI jeszcze jako prefekt Kongregacji Doktryny Wiary przestrzegał wielokrotnie przed niebezpieczeństwem czysto „funkcjonalnego” rozumienia urzędu kapłańskiego, czyli redukowania kapłaństwa hierarchicznego do pewnych czynności we wspólnocie. Teologowie Edward Schille- beeck, Hans Küng czy Leonardo Boff, twierdzili wręcz, że sama wspólnota wiary ma prawo wyznaczyć „przewodniczącego” Eucharystii niezależnie od tego, czy otrzymał on święcenia kapłańskie, czy też nie.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7
11°C Poniedziałek
rano
16°C Poniedziałek
dzień
17°C Poniedziałek
wieczór
14°C Wtorek
noc
wiecej »