Defensywa

Bronić się, tłumaczyć, prostować. Najczęściej z kiepskim skutkiem. Bo z reguły za późno.

Wie o tym niemal każdy. Media są przedsięwzięciem biznesowym. Mają zarabiać. Dlatego muszą przygotować produkt, który zostanie kupiony. Kupiony znaczy obejrzany przez odpowiednio dużą ilość widzów, sprzedany w wysokim nakładzie, kliknięcia na tytuł przełożą się na wyświetlone reklamy. Nie dziwią zatem zabiegi autorów i redaktorów, by przyciągnąć uwagę potencjalnego odbiorcy. Krzykliwe tytuły, bulwersujące wiadomości, epatujące przemocą ilustracje – nie łudźmy się – one nie mają zmieniać rzeczywistości. Mają przynieść zysk. Również to, co dotyczy wspólnoty wierzących.

Owczy pęd za sensacją sprawia, że Kościół coraz częściej musi zajmować postawę defensywną. Bronić się, tłumaczyć, prostować. Najczęściej z kiepskim skutkiem. Bo z reguły za późno. Nasuwa się pytanie. Czy na tę defensywę jesteśmy skazani? Spróbujmy odpowiedzieć przyglądając się medialnym losom tak zwanej ankiety Franciszka.

O przygotowaniach wiadomo było od dawna. (Tak, tak… Bo w mediach dwa tygodnie czy miesiąc to bardzo dawno.) Zatem można było przewidzieć, że redakcje będą węszyć, szukać. I wiadomo było, że… znajdą. Taki jest świat Internetu. A jak znajdą, wydobędą z niej te treści, które najłatwiej sprzedać. Czyli Komunia święta dla rozwiedzionych i małżeństwa jednej płci. A przecież scenariusz mógł być inny.

Wystarczyło rozesłać tekst do redakcji katolickich z odpowiednim wyprzedzeniem (embargo zabezpiecza przed wcześniejszą publikacją), dać czas na przygotowanie komentarzy i medialnej ofensywy. W przygotowanych materiałach przedstawić (znów język) dokument i wyjaśnić zasady oraz cel konsultacji. Co najważniejsze – wyprzedzić gigantów.

Tymczasem tekst utknął. Bynajmniej nie dlatego, że ktoś chciał ukryć pytania (co sugeruje wielu komentatorów). Utknął zgodnie ze starym powiedzeniem o mielących powoli młynach Bożych. A jak młyn miele powoli albo się zatrzymuje, woda – ciągle bystrym nurtem – opływa go bocznymi kanałami. W tym przypadku korzysta z informacji zamieszczonych w Internecie. Korzysta w sposób właściwy mediom.

Prosty wniosek wynika z tej historii. Nie jesteśmy skazani na medialną defensywę. Na kolejne tłumaczenia i sprostowania. Wystarczy być szybszym od lwa.


 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • alfabetka
    07.11.2013 19:12
    Ksiądz ma 100% racji.
    Andrzej1 chyba nie dokładnie przeczytał tekst
  • RIKS
    07.11.2013 19:42
    Niech księża zaczną mówić:TAK,TAK - NIE,NIE, a nie ukrywać zło, którego dopuszczają się niektórzy księża. Niech księża zaczną w końcu mówić prawdę. Powinni mieć czas dla zwykłych ludzi, których należy wtajemniczać w prawdy ewangeliczne, a nie tylko kolejna zbiórka to na to, to na to. Panu Jezusowi chyba o taki Kościół nie chodziło!?
  • M.R.
    08.11.2013 02:02
    Trudno nie przyznać Księdzu racji. Ja (świadomie) nie chcę i nie będę się wypowiadał na temat ostatnich wpadek medialnych Kościoła w Polsce (pytanie na ile to są TYLKO wpadki medialne, ale jest to horror - zbyt mało wiem, by się wypowiadać, ale trudno się nie zastanawiać i nie zadawać sobie pytania: Co się dzieje?), ale wypadałoby, by została dokładnie przemyślana rola świeckich, w tym mediów w Kościele. Bo albo niektóre media katolickie (w tym po procesie Gość Niedzielny) zrezygnowały z roli jaką powinny pełnić, albo ją w niewytłumaczalny sposób ograniczyły do roli nieistotnej, bez znaczenia (cóż nam po soli jeśli smak utraci?), albo mają odgórnie założony kaganiec, który IM pełnienie swojej roli uniemożliwia (natomiast INNYM nie przeszkadza). Tak, czy siak - jest to klęska - i jak uczy historia - z określonymi konsekwencjami. No chyba, że Kościół hierarchiczny uważa, że już jest pozamiatane i trzeba jak najdłużej ratować to co jest możliwe (w taki sposób?!). Ale to, tak, czy siak - jest samobój. Natomiast inna rzecz - z tej samej parafii, Ksiądz, być może niechcący ujawnił, dlaczego serwis papieski jest taki fatalny. I to kładzie niestety percepcję tego pontyfikatu. Ponieważ - z przekazu medialnego wynika, że (przepraszam) Papież to idiota, a z jego formacji i drogi życiowej wynika coś zupełnie innego. Mamy do czynienia z rewolucją (nie taką jak to opisują lewackie media). Ta rewolucja może się nie powieść, o ile nie będzie poprawnego przepływu informacji we właściwych gremiach. Pytanie - na ile to jest celowy kij w szprychy, a na ile karygodny bezład instytucji, która działa po staremu w zmienionych, w sposób zasadniczy, warunkach? Papież nie ma z przyczyn naturalnych zbyt wiele czasu i reakcja musi być natychmiastowa. Przy niewłaściwym, czy zablokowanym przepływie informacji - zamiast poprawnego działania mamy chaos. A to rokuje, że zamiast istotnych zmian, będziemy mieli to co zawsze. Mieliśmy kiedyś Sobór mediów i Sobór rzeczywisty. Skutki tego były fatalne. Wnioski żadne?
    Ksiądz ma rację. Pytanie - co należy zrobić i co z tego wynika. Tak jak jest - dalej być nie może. To jest droga donikąd. Tekst Księdza, nie może pozostać wyłącznie pobożnym narzekaniem. No, chyba, że przyznamy rację lewakom. Ale to co mamy sobie Kościół odpuścić? A ci (świeccy i księża), który zależy mają stworzyć własną sektę? To już przerabialiśmy we wszystkie strony. I modernistów i lefebrystów starczy. W Kościele katolickim to nie jest tak, że nauczanie papieża można zmarginalizować, pominąć, albo przeczekać. A może się mylę?
  • Fundamentalista
    08.11.2013 13:03
    A gdyby tak zacząć od Biblii ?

    Mądrość jest tą cechą którą Ewangelia określiła min. w przypowieści o pannach mądrych i...

    Mądrość to wyprzedzanie myślowe nadchodzących wydarzeń i przystosowanie się do nich.
    To zdolność do abstrakcyjnego myślenia.

    Jeśli ktoś zdolny jest jedynie do reakcji na wydarzenia już z zaistniałe , to, no cóż
    powinno się prosić Pana aby go oświecił.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    19°C Czwartek
    dzień
    20°C Czwartek
    wieczór
    19°C Piątek
    noc
    17°C Piątek
    rano
    wiecej »