Konflikt w parafii w Janiszewie (powiat turkowski), gdzie od ponad tygodnia ludzie okupują plebanię i więżą byłego proboszcza, ma szanse w najbliższych dniach znaleźć szczęśliwe rozwiązanie - pisze Polska Głos Wielkopolski.
Dzisiaj czteroosobowa delegacja parafian spotkała się w Kurii Biskupiej we Włocławku najpierw z księdzem kanclerzem, a potem również z biskupem ordynariuszem Wiesławem Meringiem. Spotkanie, jak mówi ks. dr Artur Niemira, kanclerz i rzecznik kurii włocławskiej, przebiegało w dobrej atmosferze. - Ludzie mówili z ogromną troską o swojej parafii. Byli bardzo przejęci sytuacją. Chcieliby, aby ta sytuacja jak najszybciej została uzdrowiona - relacjonuje ks. Niemira. Janiszewianie przeprosili biskupa za swoje emocjonalne zachowanie podczas jego wizyty w parafii w ostatnią sobotę sierpnia, kiedy przyjechał do zbuntowanych ludzi, by wyjaśnić im powody decyzji wcześniejszego przeniesienia na emeryturę ich proboszcza - ks. Edmunda Pluskoty i rozmawiać z nimi. Doszło wtedy do nieprzyjemnej wymiany słów. Niepotrzebnej, jak dziś przyznają obie strony. Ludzie prosili ordynariusza diecezji o nowego proboszcza, którego, jak powiedzieli "przyjmą z miłością", ale jednocześnie wyrazili życzenie, by ich poprzedni proboszcz pozostał w Janiszewie jako rezydent. Na plebanii, jak argumentowali parafianie, jest dość miejsca, by mieszkało tam dwóch księży, nie wchodząc sobie w drogę. Biskup Mering przystał na tę propozycję.
Inne statki nadal nie mogą swobodnie żeglować - podkreślił przedstawiciel rządu Japonii.
Od początku 2026 roku odnotowano już ponad 2 tys. pożarów lasów.
Rząd: śmierć członków obrony cywilnej w nowym ataku Izraela, to zbrodnia wojenna
Surowe kary grożą turystkom z USA, które wypuściły do morza homary z restauracji.