Promocja w krematorium

Jeśli ktoś uważa ciało za opakowanie jednorazowego użytku, z pewnością nie będzie sobie zawracał głowy jakimiś szczególnymi formami jego pożegnania.

W Warszawie w najbliższą niedzielę odbędzie się dzień otwarty w krematorium. Całkiem poważnie. Zarządcy stołecznych cmentarzy komunalnych najzwyczajniej pod słońcem organizują promocję na chowanie ludzi nie w trumnach, lecz w urnach. Bo sytuacja jest trudna. Brakuje miejsc dla nowych zmarłych. A wiadomo, że jak się człowieka spali, to się zmieści w niewielkim naczyniu, którego nawet nie trzeba wsadzać do ziemi, tylko można umieścić w specjalnej niszy w murze na cmentarzu. Oszczędność terenu kolosalna. A ziemia teraz w cenie. Wbrew pozorom nie ma tu nic do śmiechu, a problem, z którym próbują sobie poradzić cmentarze w Warszawie, dotyka wielu polskich miejscowości. Czasy, kiedy zmarłych chowano blisko, najlepiej przy stojącym w centrum miasta kościele, raczej już nie wrócą. Zdążyliśmy się przyzwyczaić do tego, że odwiedziny na grobie kogoś bliskiego to długa wyprawa za miasto. Nawet na wsiach nowe cmentarze powstają na obrzeżach. To „wypychanie” zmarłych poza granice naszej codzienności uzasadnione jest nie tylko względami praktycznymi. Chodzi również o sprawy głębsze. O to, w jaki sposób podchodzimy dzisiaj do śmierci. Mówiąc w znacznym uproszczeniu traktujemy ją... instrumentalnie. Na co dzień nie chcemy o niej wiedzieć. Przypominamy sobie o niej, gdy stajemy wobec kłopotu, jakim stał się w naszych czasach człowiek cierpiący. Śmierć coraz częściej uważana jest za skutecznym sposób rozwiązania problemu. Stosunek do śmierci jest mocno związany z tym, w jaki sposób traktujemy ciało. Jeśli ktoś uważa je za opakowanie jednorazowego użytku, z pewnością nie będzie sobie zawracał głowy jakimiś szczególnymi formami jego pożegnania. Nie będzie miał nawet nic przeciwko temu, aby przerobić je na jakiś bibelot lub ozdobny wisiorek. Jeśli jednak ktoś uważa je za dar powierzony mu przez Boga i to dar, który jest integralną częścią składową człowieka, dar, który zmartwychwstanie, wtedy przykłada wagę do tego, co się z ciałem dzieje po śmierci. Kościół katolicki nie zabrania kremacji. Mówi jednak, że „wyżej ceni zwyczaj grzebania zwłok, ponieważ sam Chrystus chciał być pogrzebany”. Palenie zwłok nie budzi z perspektywy dziejów ludzkości najlepszych skojarzeń. Krematoria też. Czy względy praktyczne zmuszą nas do masowego kremowania naszych ciał? Oby nie. Gorzej, jeśli organizowane w krematoriach akcje promocyjne doprowadzą do kolejnej zmiany w naszej świadomości. A tego niestety nie można wykluczyć.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
1°C Wtorek
dzień
1°C Wtorek
wieczór
0°C Środa
noc
2°C Środa
rano
wiecej »