To nie są nasze pieniądze!

O przyszłych emeryturach 
i za mało odważnym rządzie 
z prof. Leokadią Oręziak,
 kierownikiem Zakładu Finansów Przedsiębiorstw i Ubezpieczeń w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie,
 rozmawia
 Tomasz Rożek
.

Tomasz Rożek: Nie mam jeszcze 40 lat, mam przed sobą kilkadziesiąt lat pracy, a za kilka tygodni przyjdzie mi wybierać, czy moja składka emerytalna w całości powinna być przelewana do ZUS, czy częściowo także do OFE.


Prof. Leokadia Oręziak: Jedyne rozsądne rozwiązanie to cała składka do ZUS. 


W jednym z wywiadów przyznała Pani, że kilkanaście lat temu dobrowolnie zapisała się pani do OFE. Dzisiaj jest Pani gorącą przeciwniczką tych funduszy. 


Przystąpiłam do OFE na podstawie nierzetelnych informacji podawanych wtedy, gdy wprowadzano reformę. Tak jak miliony osób zostałam wprowadzona w błąd. Nie byłam wtedy specjalistką od systemów emerytalnych i nie wnikałam w szczegóły nowego systemu. Dałam się oszukać nie tyle wizją emerytur pod palmami, co obietnicą nieograniczonego w czasie dziedziczenia środków z OFE, także po przejściu na emeryturę. W praktyce dziedziczenie okazało się ograniczone, a zresztą wszelkie dziedziczenie w systemie emerytalnym jest bez sensu bo albo zmniejsza emerytury osób żyjących dłużej, albo powoduje dodatkowy ciężar dla budżetu. Koszty realizacji tej obietnicy spadły więc na finanse publiczne, a zyski z tytułu pozyskania milionów dodatkowych członków przypadły towarzystwom emerytalnym.


Kiedy przyszła refleksja, że OFE to złe rozwiązanie? 


Gdy w wyniku kryzysu finansowego w 2007 r. szybko zaczęła spadać wartość akcji na giełdzie. Gdy ten spadek wyniósł ponad 50 proc., zaczęłam się zastanawiać, co dzieje się z aktywami zgromadzonymi w OFE. Na warszawskiej giełdzie spadków z 2007 r. jeszcze do dzisiaj nie odrobiono. Uważam, że wprowadzony w 1999 r. przymus udziału w OFE to rozwiązanie krzywdzące przyszłego emeryta. Uzależnienie emerytury od rynku finansowego jest niesprawiedliwe. 


Jeżeli mamy kryzys, pieniądze znikają nie tylko z giełdy. Jest ich mniej także w kasie państwa. To nie jest przecież tak, że budżet ZUS jest niezależny od tego, co dzieje się w gospodarce. 


Kluczowe znaczenie ma fakt, że ustanowienie OFE w 1999 r. oznaczało, że prawie 40 proc. składki emerytalnej pobieranej od wynagrodzeń kilkunastu milionów pracowników skierowano do gry na giełdzie, zamiast na wypłatę bieżących emerytur. Aby uzupełnić w ZUS ten wielki ubytek składki, kolejne rządy zmuszone były do zaciągania pożyczek, by starczyło na świadczenia dla obecnych emerytów. W efekcie powstał dodatkowy dług w wysokości ponad 300 mld zł obciążający wszystkich Polaków.


Jak rozumiem, Pani nie jest przeciwniczką polskiej odmiany reformy emerytalnej, tylko inwestowania pieniędzy emerytów na rynku finansowym.


Negatywnie oceniam całą reformę z 1999 r. W jej wyniku emerytury zredukowano o ponad połowę i w dużej części narażono na ryzyko giełdowe. Składki trafiające do OFE to pieniądze publiczne, zabrane obecnym emerytom. Polska nie miała i nie ma nadwyżek budżetowych, by odkładać je na przyszłe emerytury, inwestując w akcje i inne papiery. 


Ale przecież większość składek była inwestowana w obligacje państwa, a tylko jedna trzecia w akcje. Poza tym zła koniunktura oznacza nie tylko kłopoty giełdy, ale także budżetu, a więc również ZUS.


Dotychczas ZUS terminowo wypłacał należne emerytom świadczenia dzięki temu, że ubytek składki spowodowany istnieniem OFE rząd pokrywał pieniędzmi z pożyczek. Nawet jeżeli kondycja finansów publicznych ulega pogorszeniu w wyniku np. kryzysu na rynkach międzynarodowych, to emerytury z systemu państwowego są zawsze bardziej bezpieczne niż te związane z giełdą. 


Składki emerytalne określa Pani jako pieniądze publiczne. Ja traktuję je jako moje pieniądze. Przecież zarówno w ZUS, jak i w OFE, mam indywidualne konto emerytalne, a część składki jest dziedziczona. Podatków, np. gruntowego czy VAT, nie da się dziedziczyć.


To pieniądze całkowicie publiczne. Składka emerytalna jest rodzajem podatku, czyli daniny pobranej pod przymusem. To pieniądze przeznaczone na cele publiczne, czyli na wypłatę emerytur. Ludziom wmówiono w 1999 r., gdy OFE wprowadzano, że to są pieniądze prywatne. 


Po co ktoś miałby wmawiać ludziom, że pieniądze publiczne są prywatnymi?


Po to, żeby oni o te pieniądze walczyli, żeby byli przeciwni każdemu rządowi, który spróbuje rozmontować ten pasożytniczy system, jakim są OFE. 


Ten system miał uniezależnić wypłatę przyszłych emerytur od tendencji demograficznych. Gdy go wprowadzano, mówiono, że nie da się na dłuższą metę utrzymać systemu, w którym będzie coraz mniej osób pracujących, a coraz więcej emerytów.


Straszenie demografią i podważanie społecznego zaufania do państwowego systemu emerytalnego i ZUS było głównym elementem strategii wprowadzenia w Polsce przymusowego filara kapitałowego. Kraje wysoko rozwinięte takiego filara nie wprowadziły, gdyż nie tylko nie rozwiązuje on problemów demograficznych, ale naraża emerytury na ogromne ryzyko i powoduje wielkie zadłużenie państwa. Przymusowy filar kapitałowy stworzono tylko w krajach słabych ekonomicznie, które nie potrafiły oprzeć się ekspansji międzynarodowych koncernów finansowych, poszukujących nowych źródeł zysku. Demografia to był pretekst, by przeprowadzić prywatyzację emerytur w takich krajach jak Polska.


Nasz sonda: Zostajesz w OFE czy przechodzisz do ZUS (jeśli masz taki wybór)?

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • rozumek
    12.04.2014 21:20
    Czy "Gość Niedzielny" popiera kradzież i niewolnictwo? ZUS i tzw. system emerytalny oparty jest o kradzież (z wymuszeniem) i zakłada niewolnictwo.

    To jak?
  • sepq
    06.05.2014 14:46
    Zazwyczaj lekturę "GN" zaczynam od tekstów red. Tomasza Rożka. Mądre, jasno napisane, udokumentowane, krótko mówiąc: ciekawe. Niestety, po tym tekście jestem mocno zniesmaczony. Jak mógł dać się podprowadzić na tak jednostronny artykuł? Co w ogóle strzeliło mu do głowy, by pisać o czymś, czym do tej pory się nie zajmował na łamach gazety? Czy tak trudno było dla równowagi porozmawiać z kimś, kto nie podziela poglądów Pani Profesor (wierzę, że takich jest większość)? Czytałem tę nieobiektywną propagandę z narastającym zażenowaniem. "Gość" po raz pierwszy dostał ode mnie duuużego minusa.
  • Domsie
    06.05.2014 17:46
    Przypomnę, że reforma emerytalna miała na celu uzależnienie wypłacanej emerytury od ilości wpłaconych pieniędzy na indywidualne konto. Tym samym niejako środki zgromadzone na moim koncie, będą mi zwrócone w postaci emerytury, której wielkość jest zależna od Moich !! wpłat. Reasumując, są to więc moje pieniądze. Dodatkowo potwierdza tę tezę, ograniczone, ale jednak dziedziczenie zgromadzonych środków. Tak skonstruowana reforma miała sens i ma pod warunkiem odpowiedniego lokowania zgromadzonego kapitału.
    Zamierzony błąd popełniono wprowadzając stałą opłatę na rzecz OFE. Można było określić ją jako procent od nadwyżki wypracowanej przez OFE. A tak znaleziono kij na wykończenie Funduszy i kradzież naszych pieniędzy do budżetu.
    Sedno problemu nie leży tak na prawdę czy pieniądze odkładamy w ZUSie czy OFE. Ważne jest jaki mają do niego dostęp politycy. Im bardziej jest on dla nich utrudniony tym lepiej dla przyszłych emerytów. A przed Panią Leaokadią " chroń nas Panie Boże".
  • adamp_314
    07.05.2014 10:24
    Niestety cały ten wywiad jest "bez sensu" jak rozmówczyni raczyła w pewnym miejscu zauważyć. Pan Rożek zadaje całkiem sensowne pytania i przez nadmiar kultury osobistej nie reaguje gdy w odpowiedzi dostaje półprawdy, kłamstwa i chwyty erystyczne.

    Na dobry początek - jest jedno zdanie, z którym się zgadzam: "Uważam, że wprowadzony w 1999 r. przymus udziału w OFE to rozwiązanie krzywdzące przyszłego emeryta." Jest to jednak półprawda - podobnie również przymus udziału w ZUS jest krzywdzący dla przyszłego emeryta.

    Skomentuję wybór przypadkowych cytatów:

    "Nie byłam wtedy specjalistką od systemów emerytalnych i nie wnikałam w szczegóły nowego systemu."
    Mówimy tutaj o roku 1999. W roku 1992 obroniła Pani habilitację na temat "Integracja Walutowa w ramach EWG" - wydaje się, że powinna Pani posiadać wystarczające kompetencje intelektualne by bez większego wysiłku zrozumieć jak ma działać nowy system emerytalny.

    "TR: Kiedy przyszła refleksja, że OFE to złe rozwiązanie?
    LO: Gdy w wyniku kryzysu finansowego w 2007 r. szybko zaczęła spadać wartość akcji na giełdzie. Gdy ten spadek wyniósł ponad 50 proc., zaczęłam się zastanawiać, co dzieje się z aktywami zgromadzonymi w OFE."
    W 1994 roku spadek wyniósł dwie trzecie - nie miała Pani z tym problemów? Krótka pamięć?

    "Aby uzupełnić w ZUS ten wielki ubytek składki, kolejne rządy zmuszone były do zaciągania pożyczek, by starczyło na świadczenia dla obecnych emerytów"
    Nieprawda! Budżet jest przytłoczony rozbudowanymi przywilejami socjalnymi (mundurowi, górnicy, inne grupy). Żaden z rządów nie znalazł dość siły by się im przeciwstawić. Jednym z głównych celów reformy 1999 roku było zlikwidowanie tej patologii. Nowy system był skalkulowany tak by się bilansował po likwidacji przywilejów. By najzwyczajniej zabrakło na nie pieniędzy. Niestety wszystkie kolejne rządy SLD/PiS/PO wolały zadłużać państwo niż narazić się wpływowym grupom. Trzeba tu przyznać, że obecny rząd delikatnie ograniczył przywileje, jednak w taki sposób, że najistotniejsze ograniczenia dotyczą dopiero osób nowo zatrudnianych, więc na poważne efekty trzeba będzie poczekać jakieś 20 lat...
    -- Ten sam wątek dalej: "Gdyby nie było OFE, to w ZUS prawie wystarczyłoby na emerytury"
    Gdyby nie było przywilejów emerytalnych to w ZUS wystarczyłoby na emerytury.

    "Polska nie miała i nie ma nadwyżek budżetowych, by odkładać je na przyszłe emerytury"
    Pijak, który od razu pierwszego przepija całą pensję też nie ma nadwyżek (w poprzednim akapicie napisałem co zrobiliśmy z nadwyżkami). To co? - niemoralne jest zabierać mu część wypłaty na poczet przyszłej jego emerytury?

    "Przymusowy filar kapitałowy stworzono tylko w krajach słabych ekonomicznie"
    Nie wiedziałem, że zdaniem p.prof. Szwecja jest krajem "słabym ekonomicznie". W rankingu PKB na głowę jest w okolicy 10 miejsca na świecie - ale cieniasy... O Szwedzkim systemie emerytalnym można poczytać na stronie ZUS: http://www.zus.pl/files/szwecja.pdf

    "Kluczowym czynnikiem decydującym o bezpieczeństwie emerytur jest dynamiczna i wydajna gospodarka"
    To prawda, ale w takiej gospodarce giełda też idzie do góry i nie ma problemów, którymi Pani nas straszy.

    Można by tak długo... (ciekawe jaki jest limit na długość wpisu w GN). Problem jest taki, że reforma 1999 roku rzeczywiście ma poważne niedociągnięcia. Jednak mało kto interesuje się ich naprawianiem. Rząd widząc, że emeryci niosą worek pieniędzy z małą dziurką - zamiast ją załatać wpadł na genialny pomysł: "zły worek do śmieci a kasa dla nas". A nasza Rozmówczyni temu przyklaskuje - tu należy wspomnieć, że Pani Oręziak jest ekspertką sejmową i instytucji rządowych, a u nas niestety bardziej cenione jest przytakiwanie niż niewygodna prawda.

    I ostatnia informacja - mimo, że "worek" OFE jest rzeczywiście dziurawy to jak dotąd OFE wypracowywały dla emerytów średnioroczną stopę zwrotu 8,8%. W tym czasie wskaźnik indeksacji ZUS był na średnim poziomie 6,8%. Ekstrapolując, Pani Profesor: małe ćwiczenie z procentu składanego - wpłacamy 1000zł. OFE na starcie zabiera nam powiedzmy te 10% (szubrawcy!!!), zostaje nam 900zł. Po 30 latach ze stopą zwrotu 8,8% mamy 11300zł. Jeśli wybierzemy ZUS to nic nam tracimy na starcie ale potem po 30 latach ze stopą zwrotu 6,8% nasza składka jest warta 7197zł.
    Dane pochodzą z opracowania Ministerstwa Finansów: http://emerytura.gov.pl/wp-content/uploads/2014/03/20130626_przeglad.pdf - strona 56 i dotyczą lat 2000-2012, liczby te są okraszone podobną erystyką jak w tym wywiadzie.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    26°C Poniedziałek
    noc
    22°C Poniedziałek
    rano
    30°C Poniedziałek
    dzień
    31°C Poniedziałek
    wieczór
    wiecej »