Patriarcha Grzegorz III Laham odwiedził w Wielkanoc odbite przez syryjskie wojsko z rąk islamistów chrześcijańskie miasteczko Maalulę.
„To, co się tu wydarzyło, to zbrodnia wojenna – powiedział zwierzchnik katolików obrządku melchickiego. – Zobaczyłem obraz apokaliptyczny. Wiele kościołów w Syrii zniszczono, ale nigdy nie widziałem czegoś takiego jak tutaj. Płakałem, szukałem chwili samotności, by się pomodlić. To złamało mi serce” – dodał patriarcha.
W Maaluli zniszczono niemal doszczętnie m.in. cztery zabytkowe kościoły. Zdaniem Grzegorza III to, co się dzieje w tym tak ważnym dla chrześcijan miejscu, nie jest efektem syryjskiej wojny domowej czy religijnej, ale zwykłej przestępczości zorganizowanej. „Świat Zachodu powinien zerwać z obojętnością, z którą pod fałszywym pretekstem obrony demokracji ogląda spektakl zbrodni i zniszczenia, rozgrywający się w Syrii” – podsumował rozgoryczony patriarcha melchicki.
Jedynym rozsądnym wyjściem w sytuacji zagrożenia kraju jest przebaczenie i pojednanie.
Ta inwestycja "zapewni Izraelowi przewagę w powietrzu na dziesięciolecia".
Zaczynamy pracę nad konstytucją nowej generacji roku 2030 - podkreślił Nawrocki.
Napastnicy zarzucali pasterzom, że są informatorami dżihadystycznej.
Zgromadzeni na niedzielnych uroczystościach uhonorowali dziennikarza długimi owacjami.