Lista zabronionych substancji rozszerzy się o 114 pozycji. Traktowane będą jak narkotyki - za ich posiadanie będzie można trafić za kratki nawet na 8 lat - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".
Gazeta przypomina, że trzeba było czterech lat, wielu niespełnionych obietnic i przegranych bitew, aby rząd poważnie zaangażował się w wojnę z dopalaczami. Po wpisaniu ich w 2010 roku do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii i wielokrotnych zapowiedziach Donalda Tuska, że zrobi z nimi porządek, wreszcie przyszedł czas na działanie.
Pierwszy zdecydowany krok: rozszerzenie ustawy o 114 nowych substancji. Zabroniony będzie zarówno obrót nimi, jak i ich posiadanie. I to pod groźbą znacznie surowszych konsekwencji.
"Za posiadanie dopalacza na własne potrzeby grozić będą takie same sankcje jak w przypadku kokainy czy heroiny" - zapowiada Michał Kidawa z Krajowego Biura Przeciwdziałania Narkomanii.
Planowane przez resort zdrowia zmiany mogą wejść w życie jeszcze w tym roku. Zakładają one również możliwość organizowania niezapowiedzianych kontroli w sklepach podejrzewanych o handel dopalaczami oraz powołanie specjalnego zespołu, który łatwiej i szybciej będzie decydował, co jest szkodliwe - zapowiada "Dziennik Gazeta Prawna".
Po ogłoszeniu dekretów wszystkim tym osobom przysługuje tytuł Czcigodnych Sług Bożych.
Papież przestrzegł, że zaniedbanie pracy nad jednością byłoby „skandalem”.
Czy historyczne witraże, które przetrwały pożar, powinny ustąpić miejsca współczesnej sztuce?
Wiernych zobowiązano w zamian zazwyczaj do modlitwy za ojczyznę, o pokój na świecie, czy jałmużny.
Szef Komitetu Wojskowego NATO o wyzwaniach stojących przed tą organizacją.
Nowa propozycja koncentruje się na rozwiązaniu w pierwszej kolejności kryzysu wokół cieśniny Ormuz.