W Nigerii uwolniono uprowadzoną dwa tygodnie temu amerykańską misjonarkę z Wolnego Kościoła Metodystów. 71-letnia Phyllis Sortor powróciła wczoraj do swej wspólnoty i ma się dobrze. Została porwana ze szkoły, którą prowadzi jej Kościół w Emiworo w centralnej Nigerii.
Region ten znajduje się zasadniczo poza zasięgiem działania islamistów z Boko Haram. Przypuszcza się zatem, że porwania dokonali zwyczajni kryminaliści, tym bardziej, że za jej uwolnienie zażądano 300 tys. dolarów okupu. Zarówno nigeryjska policja, jak i amerykańscy dyplomaci odmówili podania szczegółów dotyczących uprowadzenia i uwolnienia misjonarki.
Dotychczas najszybszym maratończykiem w historii był inny zawodnik z Kenii Kelvin Kiptum.
Mężczyzna tuż po zatrzymaniu powiedział, kto miał być celem ataku.
Leon XIV nominował na to stanowisko arcybiskupa Wojciecha Załuskiego.
Raport „Global Report on Food Crises 2026” zawiera zatrważające dane...