Na siedem lat więzienia skazał w poniedziałek wrocławski sąd założycieli i członków Fundacji na Rzecz Dzieci Poszkodowanych w Wypadkach Drogowych "Help" - Dariusza Majkę i Zdzisława Moszczyńskiego. Prezes Fundacji Wiesława Kowalik-Majka została skazana na trzy lata więzienia. Wyrok nie jest prawomocny.
Założyciele fundacji wpadli na pomysł jej stworzenia, gdy byli w areszcie. Czekali tam na proces w sprawie innych oszustw, za które zostali już skazani. Na konto fundacji spłynęło ponad 3 mln zł, które tylko w niewielkim procencie zostały przekazane na pomoc dzieciom poszkodowanym w wypadkach.
Sędzia Łukasz Franckiewicz zezwolił na opublikowanie danych osobowych oskarżonych oraz ich wizerunków, ze względu na ważny interes społeczny. Na ogłoszenie wyroku stawił się jedynie Dariusz Majka.
Trzech pozostałych oskarżonych otrzymało kary w zawieszeniu. Andrzejowi Uramowskiemu sąd zawiesił karę 2 lat więzienia na 5 lat, zaś Agnieszce Moszczyńskiej i Zbigniewowi Spławskiemu półtora roku pozbawienia wolności zawiesił na 4 lata.
Oba scenariusze są warunkowe i nie mają zostać od razu wcielone w życie.
To zarówno duchowni, jak woźni, elektrycy, technicy i kucharze.
W ciągu 12 lat istnienia obozu przez KL Dachau i jego podobozy przeszło łącznie ponad 200 tys. osób.
W każdym budynku zagwarantowana będzie izolacja uczestników konklawe.