Piękny gest mistrza olimpijskiego pokazuje mówi wiele nie tylko o nim, ale i o skokach narciarskich.
Skoczek z Zębu postanowił przekazać 120 tys. zł. premii za złoty medal igrzysk w Pjongczangu do podziału sztabowi szkoleniowemu polskiej kadry. Stoch podkreśla, że bez nich nie byłoby tego medalu. Decyzja skoczka pokazuje nie tylko, że stać go na wielki gest, ale również, że na sukces skoczków składa się ciężka praca całego sztabu. Podkreślił to również Maciej Kot:
- Rano trener powiedział piękne słowa: „podstawą sukcesu indywidualnego jest mocna drużyna”. Mamy fajną, zgraną ekipę, dobrą atmosferę i to jest sedno. Dbamy o to, jak tylko możemy - powiedział skoczek.
Nagrody za olimpijskie medale zostały wręczone skoczkom w czasie Gali Olimpijskiej w siedzibie Polskiego Komitetu Olimpijskiego, w obecności m.in. prezydenta Andrzeja Dudy.
W poniedziałek rano radary nie pokazywały żadnej jednostki przepływającej przez Ormuz.
Ruda Śląska z dotacją UE do odcinków trasy rowerowej między Zabrzem i Świętochłowicami
PERN tłoczy ropę dostarczoną do Naftoportu dla rafinerii PCK w Schwedt w Niemczech.
Wiceminister rolnictwa Adam Nowak podkreślił, że byłoby to niekorzystne dla polskich rolników.
Kim jest Andy Burnham? I dlaczego dystansuje się od części nauczania Kościoła?