Złoto "sułtana" Turcji

Czy Turcy obalą dominację dolara?

W Turcji ogłoszono przedterminowe wybory. Zamiast w listopadzie 2019 r., Turcy pójdą do urn już pod koniec czerwca bieżącego roku. Komentatorzy zgodnie przyznają, że ma to związek z sytuacją gospodarczą Turcji. Chociaż tureckiego wzrostu gospodarczego nie powstydziłyby się Chiny, to jednak jego znaczną część „zjada” w ostatnich miesiącach inflacja, przekraczająca 10 proc. Dodatkowo problem stanowi znaczący spadek wartości tureckiej liry, która bije historyczne rekordy niskiej wartości w stosunku do dolara i euro. Przyśpieszonymi wyborami prezydent Erdogan chciałby zapewne uciec przed konsekwencjami problemów gospodarczych.

Politykę Recepa Erdogana wielu ekonomistów określa mianem mocno niekonwencjonalnej. Kiedy niemal cały świat na inflacje reaguje podnoszeniem stóp procentowych, prezydent Turcji zabrania takiego działania tureckiemu bankowi centralnemu. Dla Erdogana liczy się przede wszystkim napędzanie gospodarki tanim kredytem. A ostatnio turecki prezydent zaszokował świat wezwaniem do zastąpienia dolara złotem, jako oparciem dla pożyczek udzielanych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Przy okazji opisał amerykańską walutę jako narzędzie represji, a przejście na rozliczenia w złocie miałoby, jego zdaniem, zmniejszyć presję walutową.

„Złote pomysły” Recepa Erdogana nie są pierwszymi, które mogłyby podważyć znaczenie dolara jako „światowej waluty”. Chińczycy podjęli już pierwsze kroki, aby część handlu ropą naftową była rozliczana w chińskim juanie, a nie amerykańskim dolarze. Państwa grupy BRICS, czyli Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i Afryka Południowa podejmują próby stworzenia światowych instytucji finansowych, alternatywnych wobec kontrolowanych przez Waszyngton Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Ostatnio w polityce zagranicznej Turcji bliżej jest do Rosji czy krajów azjatyckich niż do sojuszników z Europy i Ameryki. Turcy mogą się więc przyłączyć też do działań podważających gospodarczą dominację Zachodu na świecie.

Recep Erdogan doszedł do władzy na początku XXI w. Od tego czasu Turcja bardzo się zmieniła. Kierując się ideami umiarkowanego islamizmu, Erdogan znacząco odszedł od dotychczasowego "świeckiego" sposobu kierowania krajem. Pod jego rządami Turcja stała się nie tylko bardziej islamsko konserwatywna, ale też znacząco odpłynęła geopolitycznie od Zachodu. System rządów Erdogana tak mocno odbiegł od standardów liberalnej demokracji, że obecnego prezydenta zaczęto określać mianem sułtana. Sam „sułtan” nigdy się od tych porównań nie odżegnywał, więcej, bardzo silnie odwoływał się do tradycji Imperium Osmańskiego. Ma to wyraz w jego polityce zagranicznej, skierowanej teraz bardziej na Azję, kosztem zrywania związków z Zachodem. Jednocześnie rządy Erdogana przyniosły Turcji niespotykany dotąd wzrost gospodarczy, bardziej porównywalny do chińskiego czy indyjskiego, niż niemrawego wzrostu USA czy Unii Europejskiej.

Kłopoty z mniejszością kurdyjską skierowały jakiś czas temu Turcję w stronę współpracy z Rosją i Iranem, kosztem sojuszu z innymi członkami NATO. Czy kłopoty tureckiej gospodarki skierują państwo Recepa Erdogana w objęcia Pekinu, kosztem relacji z Brukselą i Waszyngtonem? Po „złotych deklaracjach” tureckiego prezydenta, ale przede wszystkim po działaniach tureckiego banku centralnego, który wycofał swoje zapasy złota z USA i zbudował naprawdę solidne rezerwy w tym kruszcu, wszystko jest możliwe. Zachód musi sobie w końcu odpowiedzieć na pytanie, czy właśnie nie traci Ankary. I czy w ten sposób nie przegrywa kolejnej bitwy o dominację na świecie.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
0°C Niedziela
rano
5°C Niedziela
dzień
6°C Niedziela
wieczór
3°C Poniedziałek
noc
wiecej »