Zapateryzacja Portugalii

Ustawa zezwalająca 16-latkom na zmianę płci czeka na podpis prezydenta Portugalii. Następny postulat lewicy to legalizacja eutanazji. Aborcja na życzenie u 14-latek i adopcja dzieci przez pary homoseksualistów już są.

Przegłosowana przez parlament ustawa nie jest pierwszym portugalskim aktem prawnym umożliwiającym zmianę płci. Nie jest też pierwszą ustawą uderzającą w konserwatywne wartości. Zmiany obyczajowe w Portugalii zachodzą wolniej niż w sąsiedniej Hiszpanii w czasie rządów José Zapatera, ale są równie głębokie. Przyspieszyły, odkąd władzę objęli socjaliści w koalicji ze skrajną lewicą. Popiera je, niestety, ogromna część młodych Portugalczyków.

Mamo, przestałam być chłopcem

Pierwsza ustawa dotycząca zmiany płci weszła w życie w 2011 r. Na jej mocy kuracji hormonalnej i serii operacji można poddać człowieka, u którego zdiagnozowano zaburzenia identyfikacji z własną płcią, ale który poza tym nie ma problemów psychicznych. Musi też być pełnoletni. Nowe przepisy likwidują konieczność konsultacji z lekarzem. Płeć będzie można zmieniać według uznania, od 16. roku życia (środowiska LGBT chciały w ogóle usunąć ograniczenie wiekowe). Nieletni będą potrzebować jedynie zgody rodziców.

Operacje zmiany płci są przeprowadzane w państwowym szpitalu uniwersyteckim w Coimbrze, w którym otwarto w tym celu specjalny oddział zwany w skrócie URGUS. Do połowy 2016 r. zabiegom poddano 27 osób. U 15 z nich przeprowadzono już wszystkie operacje. Dane te zaniepokoiły deputowanych z partii Blok Lewicy, których zdaniem URGUS za słabo się stara. Politycy zwrócili uwagę, że urzędowej zmiany imienia dokonało już 300 osób, czyli ponad 10-krotnie więcej. Tematem zainteresowały się media. Telewizja TVI oskarżyła jednego z lekarzy o to, że wysyłał pacjentów do prywatnego zakładu, w którym pracował. Afera w URGUS nie przeszkodziła w otwarciu podobnego oddziału w państwowym szpitalu, tym razem w Porto.

Bez dyskusji

Ustawę o zmianie płci poparły w parlamencie Partia Socjalistyczna, Blok Lewicy, Partia Ekologiczna „Zieloni” i ugrupowanie Ludzie–Zwierzęta–Przyroda. To koalicja rządząca od 2015 r. Wprawdzie w wyborach, które się wtedy odbyły, pierwsze miejsce zajęła Partia Socjaldemokratyczna, ale nie uzyskała ona bezwzględnej większości, więc nie była w stanie utworzyć rządu. Portugalscy socjaldemokraci uchodzą – wbrew nazwie – za stronnictwo centroprawicowe. Współpracują z chadekami, a w parlamencie europejskim należą do frakcji ludowców, podobnie jak polska Platforma Obywatelska. Do ich partii należy prezydent Marcelo Rebelo de Sousa, dawny działacz Akcji Katolickiej. Ma on możliwość zawetowania ustawy, o co apelują m.in. katoliccy lekarze, ale jego weto łatwo odrzucić. Zresztą w portugalskiej polityce brakuje twardych obrońców tradycyjnych wartości. De Sousa także nim nie jest. – Dyskusji o aborcji czy innych propozycjach lewicowych nie ma i to jest problem. Pewne rzeczy zostały uznane za oczywiste – tłumaczy Samuel Pereira, szef portalu tvp.info. Portugalia jest jednym z krajów, które najbardziej ucierpiały w wyniku kryzysu strefy euro. W 2013 r. bezrobocie sięgnęło tam 16 proc., a zadłużenie do dziś wynosi prawie 130 proc. PKB. W związku z tym portugalską politykę zdominowały kwestie ekonomiczne. – Głównym tematem ostatniej kampanii wyborczej była sytuacja małych i średnich spółek, zadłużenie zagraniczne, polityka wobec tzw. trojki, czyli Komisji Europejskiej, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Europejskiego Banku Centralnego, walka z euro prowadzona przez partie lewicowe – wylicza Samuel Pereira. – Przez to na drugi plan zeszły tzw. sprawy obyczajowe.

Mimo to Partia Socjalistyczna w zeszłym roku włączyła do programu pomysł legalizacji niektórych narkotyków, prostytucji oraz eutanazji. Wpływ na socjalistów mają ich radykalniejsi koalicjanci, którzy mogą grozić zerwaniem współpracy.

Zaczęło się od rewolucji

Choć hasła lewicy w ostatnim czasie zradykalizowały się, przemiany obyczajowe i prawne trwają w Portugalii od lat. Od rewolucji goździków, która w 1974 r. obaliła następców konserwatywnego dyktatora Antónia Salazara, krajem nie rządziła żadna prawicowa partia. Badania wykazują, że młodzi Portugalczycy mają bardzo liberalny światopogląd. Według zeszłorocznego sondażu agencji Lusa ponad 80 proc. osób w wieku od 18 do 34 lat popiera aborcję na życzenie, eutanazję i uznawanie związków jednopłciowych za rodziny. W 1986 r. niecałe 13 proc. dzieci rodziło się poza małżeństwami. W 2000 r. było to 22 proc., a dziś – 53 proc. Ponad 80 proc. społeczeństwa nadal deklaruje się jako katolicy – po wizycie Benedykta XVI w 2010 r. odnotowano tu nawet wzrost – ale tylko co piąty Portugalczyk regularnie przystępuje do sakramentów. Coraz częściej zdarza się, że zabytkowe kościoły kończą tak, jak ten pw. św. Juliana w Lizbonie, gdzie w 2016 r. otwarto Muzeum Pieniądza.

Konserwatyzm bezobjawowy

Trudno się więc dziwić, że opór ze strony środowisk konserwatywnych jest bardzo słaby. W 2015 r. powstała społeczna inicjatywa „O prawo do narodzin”, w ramach której zbierano podpisy na rzecz zmiany prawa aborcyjnego. Nie chodziło jednak o zakaz, ale np. o obowiązek pokazania matce USG i o zakaz finansowania aborcji ze środków publicznych. Tymczasem poczęte dzieci nie są chronione przez prawo. Do 1984 r. były, ale potem dopuszczono aborcję w niektórych sytuacjach. W 1998 r. rozpisano w tej sprawie referendum, które obrońcy życia wygrali o włos – przeciw zmniejszaniu prawnej ochrony życia było 50,9 proc. obywateli. Z powodu niskiej frekwencji wynik nie był wiążący, ale na kilka lat powstrzymał lewicę przed zmianą ustawy. W 2007 r. doszło do kolejnego referendum. Do głosowania za utrzymaniem obowiązujących zasad zachęcał Marcelo Rebelo de Sousa. Tym razem 59 proc. głosujących opowiedziało się za aborcją na życzenie. Frekwencja znowu była niska, ale rządzący wówczas socjaliści wprowadzili w życie swoje prawo, na mocy którego dziecko do 10. tygodnia życia płodowego może być usunięte bez podania powodu. Podczas ostatniej kampanii wyborczej Rebelo de Sousę pytano, czy zamierza to zmienić. Odpowiedział, że takiego tematu w ogóle nie ma.

Liberalizacja prawa przyniosła poważne skutki. W 2006 r. w 10-milionowej Portugalii dokonano 1,2 tys. aborcji. W roku referendum zginęło już 4,3 tys. poczętych dzieci, w 2008 r. – 13,5 tys., a w rekordowym 2009 r. – 17,9 tys. Od tego czasu liczba aborcji nie spadła poniżej 15 tys. rocznie. Z ministerialnych danych wynika, że 4631 Portugalek miało więcej niż jedną aborcję, a 9 dokonało jej ponad 10-krotnie. W 2016 r. zabito 1,5 tys. dzieci, których matki miały od 15 do 19 lat. W 38 przypadkach dziewczęta były jeszcze młodsze.

Teraz eutanazja

Lewica nie ma w swojej agendzie ustanowienia ślubów jednopłciowych, bo ten postulat już zrealizowano. W 2001 r. weszło w życie prawo dotyczące konkubinatów, a w 2010 r. – „małżeństw” osób tej samej płci. Od 2016 r. homoseksualiści mogą ado­ptować dzieci. Ustawa, która na to zezwala, została zawetowana przez ówczesnego prezydenta Aníbala Cavaco Silvę, jednak parlament odrzucił weto. Kolejnym celem zwolenników przemian obyczajowych jest eutanazja. Na przełomie lat 2016 i 2017 lewicowe ugrupowania zgłosiły projekty w tej sprawie. Pomysł wielokrotnie krytykował kard. Manuel Clemente, patriarcha Lizbony. Przeciwnicy legalizacji zabijania chorych, w tym przewodniczący Izby Lekarskiej Portugalii Miguel Guimarães, proponują przeprowadzenie w tej sprawie referendum. Liczą na to, że jego wynik powstrzyma lewicę. Głosowania na temat aborcji i badania opinii młodych wyborców pokazują, że wcale nie musi tak być. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    18°C Środa
    rano
    26°C Środa
    dzień
    27°C Środa
    wieczór
    23°C Czwartek
    noc
    wiecej »