Gigant internetowy Google przegrał w sądzie z księdzem, którego fałszywie oskarżano na jednym z portali internetowych.
Anonimowy użytkownik sieci społecznościowej wypisywał pod adresem duchownego oszczerstwa, używając niewybrednych epitetów. 54-letni duchowny wytoczył proces amerykańskiemu potentatowi internetu dwa lata temu, gdyż uważał, że to właściciel, chroniąc tożsamość użytkownika portalu, jest odpowiedzialny za obraźliwe wpisy. Google bronił się, argumentując, że nie może odpowiadać za komentarze internautów. Brazylijski sąd nie podzielił jednak tego stanowiska. Firma Google musi zapłacić 8,5 tys. dolarów kary za oszczerstwa względem duchownego. W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że właściciel serwisu „przyjmuje na siebie ryzyko spowodowania krzywd u innych ludzi”.
Japonia i Australia zacieśniają współpracę w sprawie dostaw energii i minerałów. Inne kraje...
Według portalu Kyiv Post chodzi o luksusowy kompleks wieżowców mieszkalnych, Mosfilm Tower.
Egzaminy pisemne będą rozpoczynać się o godzinie 9.00 i 14.00.
Rabunek opuszczonych domów odbywa się rutynowo, a dowództwo przymyka oczy.
Zatrzymano 21 osób, które chciały złożyć kozę w ofierze na terenie Wzgórza Świątynnego.