Spór trwa

W tym roku więcej będzie niedziel wolnych od handlu, ale rośnie także opór przeciwników tych rozwiązań. Być może czeka nas kolejna dyskusja w tej sprawie prowadzona jako element kampanii wyborczej.

Wejście w życie w marcu 2018 r. ustawy ograniczającej handel w niedziele i święta, co dało setkom tysięcy pracowników prawo do wolnej od pracy niedzieli, było ważnym krokiem w wielkiej batalii, która ma fundamentalne znaczenie nie tylko społeczne, ale także cywilizacyjne. Jak słusznie powiedział prezydent Andrzej Duda, podpisując ustawę, miała być ona także sprawdzianem naszej solidarności z tymi, którzy musieli pracować w niedzielę. Na ten aspekt rozwiązań zupełnie nie zwracają uwagi ich przeciwnicy. – Apeluję do całej opozycji, aby w nadchodzących wyborach jej hasłem była likwidacja zakazu handlu w niedziele – nawoływał niedawno były lider Nowoczesnej, a obecnie partii Teraz! Ryszard Petru. Zakaz handlu w niedziele w jego przekazie ogranicza wolność Polaków. O przymusie pójścia do pracy oraz wynikających stąd komplikacjach dla tych, którzy musieliby wtedy pracować, poseł nie wspominał.

Proces rozłożony w czasie

Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta, która weszła w życie 1 marca ubiegłego roku, zakładała stopniowe ograniczenie tego zjawiska. W 2018 r. handel był dozwolony jedynie w pierwszą i ostatnią niedzielę każdego miesiąca z wyjątkami w okresie przedświątecznym. W tym roku przepisy będą bardziej restrykcyjne. Handel będzie dozwolony jedynie w ostatnią niedzielę w miesiącu, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie oraz w niedzielę poprzedzającą Wielkanoc. Od 2020 r. zakaz handlu nie będzie obowiązywał jedynie w ostatnią niedzielę stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia każdego kolejnego roku kalendarzowego, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę poprzedzającą Wielkanoc. Nie oznacza to, że handel w niedzielę zostanie wstrzymany. Obowiązująca ustawa zawiera katalog 32 wyłączeń określających miejsca, gdzie zakaz nie będzie obowiązywał, m.in. w cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw płynnych, w kwiaciarniach, w sklepach z prasą, kawiarniach. Ustawa, co warto podkreślić, została przychylnie przyjęta przez społeczeństwo i na ogół przez handlowców była przestrzegana.

Kto traci, kto zyskuje?

Debata o skutkach wolnej od handlu niedzieli w dużej mierze koncentrowała się nie na społecznym wymiarze zjawiska, ale na jego aspektach ekonomicznych. Przeciwnicy regulacji dowodzili, że jej wprowadzenie spowoduje masowe zwolnienia oraz zmniejszy dochody wielkich sieci handlowych, co odbije się na budżecie państwa, gdyż mniejsze będą przychody z tytułu podatków. Także dzisiaj krytycy zakazu, powołując się na raport banku Crédit Agricole, twierdzą, że polscy przedsiębiorcy na zakazie tracą miesięcznie ok. 2 mld zł, gdyż dodatkowe zakupy w piątek i sobotę są dokonywane w dużych sieciach i hipermarketach oferujących różne promocje. Te dane są kwestionowane, gdyż prezentują rezultaty osiągnięte w taki sposób, aby możliwe było udowodnienie z góry zakładanej tezy. Należy podkreślić, że aspekt ekonomiczny, choć ważny w tej sprawie, nie jest najważniejszy. Ustawa cywilizuje stosunki w handlu, które po zmianach 1989 r. najdłużej pozostały bez odpowiednich regulacji. Daje setkom tysięcy pracowników zatrudnionych w handlu i wokół niego oraz ich rodzinom prawo do niedzielnego wypoczynku. Nie sprawdziły się przepowiednie, że po zmianach pracę straci ponad 100 tys. ludzi. Wielkie sieci handlowe nadal potrzebują ludzi do pracy, a obecnie są zmuszone oferować lepsze warunki pracy, gdyż konkurencja jest coraz większa. – Jak wynika z oficjalnych danych GUS – mówi Stanisław Szwed, sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, obroty we wszystkich sieciach handlowych w ostatnich miesiącach wzrosły. Polacy robili większe zakupy w piątek i w sobotę, a więc musiało się to przekładać na wyższe zyski handlowców. Prawdą jest, że część małych sklepów może mieć trudności, ale nie dlatego, że są ograniczenia handlu w niedziele. Spowodowane to jest wejściem dyskontów do mniejszych miejscowości i na osiedla, co stworzyło dla małych sklepów konkurencję, której często nie mogą sprostać. Szczegółowe analizy prezentowane przez organizacje handlowe potwierdzają opinię ministra. Zauważalny jest bowiem wzrost udziału dyskontów w sprzedaży żywności. Większe udziały niż przed rokiem miały w sprzedaży stacje benzynowe i z pewnością skorzystały one na ograniczeniach handlu w niedziele.

Problemem jest natomiast interpretacja wielu wyłączeń zapisanych w ustawie o ograniczeniu handlu. Skłoniło to grupę posłów PiS do złożenia jesienią 2018 r. projektu nowelizacji przepisów ustawy. Celem jest likwidacja luk umożliwiających prowadzenie handlu tam, gdzie nie powinien on się odbywać. Przykładem są sklepy udające, że są placówkami pocztowymi, co próbuje realizować jedna z mniejszych sieci. W projekcie zaproponowano, aby właściciel sklepu mógł korzystać z pomocy rodziny. Zastrzeżono jednak, że jej członkowie nie mogą być pracownikami ani zatrudnionymi w placówce handlowej, prowadzonej przez takiego przedsiębiorcę. Pomimo że proponowane zmiany były niewielkie, wywołały wielki opór i medialną wrzawę przeciwników wszelkich kolejnych regulacji ograniczających handel niedzielny. Zamierzony efekt osiągnęli. W Sejmie nie odbyło się drugie czytanie projektu. Marszałek Kuchciński poprosił o dodatkowe analizy i materiały w tej sprawie. Ta zwłoka zaniepokoiła organizacje zrzeszające polskie firmy. Zaapelowały one do parlamentu o szybkie dokończenie legislacji, aby w handlu wszystkie podmioty miały równe szanse. Wkrótce się okaże, czy próba uszczelnienia systemu powiedzie się, czy zostanie odłożona, chociażby ze względu na zbliżające się wybory.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    9 10 11 12 13 14 15
    16 17 18 19 20 21 22
    23 24 25 26 27 28 29
    30 1 2 3 4 5 6
    24°C Wtorek
    noc
    21°C Wtorek
    rano
    28°C Wtorek
    dzień
    29°C Wtorek
    wieczór
    wiecej »