Kancelaria Sejmu ogłosiła przetarg na dostarczenie 95 nowych płaskich telewizorów LCD. Urządzenia o przekątnej ekranu od 22 do 32 cali trafią m.in. do Domu Poselskiego. Jedynym kryterium wyboru oferty jest cena.
Do Sejmu ma trafić 67 sztuk odbiorników telewizyjnych LCD o przekątnej ekranu 22 cale; 20 - 26-calowych i osiem 32-calowych telewizorów. Urzędnicy sejmowi zamówili też 35 radiomagnetofonów z odtwarzaczem płyt kompaktowych.
W specyfikacji istotnych warunków zamówienia, z którą zapoznała się PAP podkreślono, że wszystkie odbiorniki TV mają mieć panoramiczny format obrazu, system dźwięku stereo NICAM, automatyczne nadawanie nazw, automatyczną instalację kanałów, system automatycznego strojenia i programowania.
Mniejsze 22 i 26-calowe odbiorniki mają też mieć np. wyłącznik czasowy, zegar z budzikiem, ustawianie formatu ekranu w proporcjach 4:3 lub formatach filmowych 14:9 ewentualnie 16:9, a także powiększenie napisów dialogowych.
Największe telewizory mają być wyposażone w wejście i przeglądarkę USB, ekran LCD HD o rozdzielczości 1920x1080 pikseli z powłoką przeciwodblaskową, a także dwa wejścia HDMI.
Jak poinformowało PAP Biuro Prasowe Kancelarii Sejmu, zamówione telewizory będą przeznaczone na wymianę niesprawnych odbiorników w tych pomieszczeniach i biurach Kancelarii, w których pracownicy są zobowiązani do śledzenia obrad Sejmu i posiedzeń komisji sejmowych. Telewizory trafią też do niektórych pomieszczeń biur klubów parlamentarnych a także Domu Poselskiego, gdzie zastąpią stare odbiorniki.
Sprzęt ma trafić do zamawiającego w 30 dni od podpisania umowy. Otwarcie ofert przewidziano na 22 lipca.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.