Nieznani sprawcy obrzucili koktajlem Mołotowa koptyjski kościół w miasteczku Rafah, na granicy między Egiptem a Strefą Gazy.
Wykorzystali moment, w którym chroniący świątynię policjanci oddalili się na chwilę, najprawdopodobniej po to, by interweniować w czasie ulicznej manifestacji przeciwko prezydentowi Mubarakowi. W czasie ataku kościół był pusty. Ogień został natychmiast ugaszony.
Ratownicy nadal przeszukują gruzy w poszukiwaniu "piętnaściorga zaginionych".
Specjalne obozy szkoleniowe dla nastolatków to tylko jeden z elementów planu.
Blisko 28 proc. osób w wieku od 7 do 17 lat przyznało się do oglądania patostreamingów.