Fiesta świętego Jacka

Ponad 600 tysięcy pielgrzymów przybywa co roku do Yaguachi w Ekwadorze, by uczcić św. Jacka. Polski święty otoczony jest w Ameryce Łacińskiej wielkim kultem.

Obraz na drzewie

Skąd kult św. Jacka w Ekwadorze? Do wybrzeży tego kraju Hiszpanie dotarli w 1526 r. Kilkadziesiąt lat później (1579) przybyli tu pierwsi dominikanie, którzy po kanonizacji św. Jacka (1594) szerzyli jego kult na całym świecie. W Ekwadorze trafił on na podatny grunt, ponieważ bardzo szybko, bo już na początku XVII wieku, z polskim świętym związała się pewna legenda. Otóż pewnego dnia niektórzy z mieszkańców dzisiejszego Yaguachi zauważyli wśród gałęzi gęstego drzewa o nazwie pechiche obraz naszego świętego. Po powiadomieniu o swoim odkryciu miejscowego proboszcza w uroczystej procesji przeniesiono obraz do kościoła, ale ten, jak głosi podanie, wkrótce zniknął z ołtarza i powrócił na swe pierwotne miejsce wśród gałęzi pechiche. Z czasem w miejscu tym wybudowano dla obrazu kapliczkę, dzisiaj zaś stoi tutaj okazała katedra, którą wcześniej, w roku 1980, papież Jan Paweł II podniósł do godności bazyliki. Była to pierwsza bazylika na świecie nosząca imię św. Jacka (druga, ustanowiona w roku 2003, znajduje się w Ameryce Północnej, w Chicago). Tenże papież, wielki czciciel św. Jacka, podarował też bazylice w Yaguachi relikwiarz świętego.

Inne przekazy dotyczące początków kultu pierwszego polskiego dominikanina w Ekwadorze mówią, że wspomniany obraz św. Jacka należał do pewnego Hiszpana, który przez wiele lat żył w Polsce i do tego stopnia zauroczył się tą postacią, że wyjeżdżając z naszego kraju, zabrał ze sobą jego wizerunek, który odtąd wszędzie mu towarzyszył, także wtedy, gdy wyjechał do Ameryki w poszukiwaniu lepszego życia. Po dotarciu do Yaguachi zajął się handlem drewnem. Ponieważ jego praca wymagała ciągłego poruszania się po okolicznych lasach, Hiszpan zawieszał obraz na drzewie w miejscu, gdzie akurat był, i wieczorem modlił się przed nim
.
Opowiadają, że przed swoją śmiercią podarował go miejscowemu kościołowi, do którego już w połowie XVII wieku zaczęli przybywać pielgrzymi. Dzisiaj na coroczne obchody ku czci świętego przyjeżdżają nie tylko z Ekwadoru, ale także z Kolumbii, Peru, Wenezueli i Chile, gdzie również czci się św. Jacka.

Tajemnica popularności

Zastanawiające, skąd w tym odległym latynoskim kraju tak żywy jest kult polskiego świętego. Od ponad 400 lat! Wydaje się, że tajemnica jego popularności leży nie tylko w „przemożnym wstawiennictwie”, w które wszyscy tutaj głęboko wierzą, ale także w jego życiu i nauczaniu, które było tak zwyczajne i proste, że łatwe do ogarnięcia przez każdego. Św. Jacek nie pisał obszernych dzieł teologicznych, nie spędził swego życia za klasztornymi murami, nie był surowym ascetą. Chodził po świecie i uczył ludzi, że mają kochać Pana Jezusa i Jego Matkę. Pomagał też biednym. Litował się nie tylko nad matkami rozpaczającymi nad chorymi czy zmarłymi dziećmi, ale też nad powalonym zbożem i koniem, który padł chłopu. Takiego świętego każdy zrozumie i każdy pokocha. Taki święty nie „obrazi się” na słodycze na straganach, na walki kogutów, loterie i sztuczne ognie. On wie, że przybyłych na jego święto czeka jutro szare i trudne życie. Nie grzmi więc, a pomaga. Pomaga naprawdę. W ekwadorskiej świątyni mało jest pamiątek o „polskich” cudach św. Jacka. Nie za nie wystawili mu świątynię. Tutaj ma on swoją historię, bo to jest ich święty. Zamiast polskich pejzaży i XIII-wiecznych cudów na obrazach widzimy więc św. Jacka, który uspokaja wzburzony Atlantyk, ratuje żołnierzy walczących na Pacyfiku i pomaga biednym o wyraźnie miejscowych rysach.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11°C Wtorek
wieczór
8°C Środa
noc
4°C Środa
rano
11°C Środa
dzień
wiecej »