Prawda i prawda „Wyborczej”

„Gazeta Wyborcza” sugeruje, że metropolita katowicki interweniował u prokuratora generalnego w sprawie sprzedaży ziemi. To fałszywa interpretacja. Metropolita zwracał uwagę na ingerowanie w wewnętrzne sprawy Kościoła.

Zdumieni duchowni dowiedzieli się od przesłuchującego ich prokuratora, że reprezentuje on wymiar sprawiedliwości, co upoważnia go do nadzoru nad przestrzeganiem przepisów zarówno prawa kanonicznego, jak i dyscypliny kościelnej. Tego metropolicie katowickiemu było zbyt wiele, dlatego 18 lutego 2010 r. wystąpił z pismem do ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego, wówczas także prokuratora generalnego RP, protestując nie przeciwko przesłuchaniu, ale formie przesłuchania obu duchownych, jego zdaniem, naruszającej autonomię Kościoła i wchodzącej w zakres władzy biskupiej. Pismo abp. Zimonia w odpisie trafiło do prokuratury gliwickiej, która w marcu 2010 r. ustosunkowała się do postawionych w nim zarzutów. Prokuratura odrzuciła większość uwag biskupa, inaczej interpretując słowa wypowiedziane podczas przesłuchania duchownych. Warto jednak zauważyć, że w tym piśmie potwierdzona została kwestia, że prowadzący przesłuchanie prokurator podniósł kwestię niewiedzy arcybiskupa o rzeczywistej wartości nieruchomości. Miesiąc później w tej sprawie wypowiedziała się także Prokuratura Generalna. Ponieważ w tym czasie minister sprawiedliwości przestał być prokuratorem generalnym, odpowiedź w imieniu prokuratora generalnego przysłał w kwietniu 2010 r. jeden z dyrektorów departamentu Prokuratury Generalnej RP.

Uzasadniał w nim konieczność przesłuchania obu duchownych, podkreślając jednocześnie, że celem tych działań nie było ingerowanie w wewnętrzne sprawy Kościoła katowickiego ani kwestionowanie ważności umowy sprzedaży ziemi przez parafię w Radzionkowie. Przyznał także, że ocena sprzedaży ziemi przez parafię, nawet po cenie niższej niż ustalona w operacie szacunkowym, jest sprawą wewnątrzkościelną, a procedura zbycia nieruchomości przez podmioty kościelne jest regulowana przepisami prawa wyznaniowego oraz art. 5 Konkordatu.

Kolejne przesłuchanie

Te wyjaśnienia nie zakończyły jednak sprawy. 28 grudnia 2010 r. w sprawie sprzedaży własnej ziemi przez parafię w Radzionkowie przesłuchany został ekonom archidiecezji katowickiej ks. prałat Mirosław Piesiur. Pytano go m.in. o potrzeby finansowe archidiecezji oraz parafii, przyczyny sprzedaży nieruchomości przez parafię w Radzionkowie i metody wyłonienia nabywcy. Recydywa działań, które były przedmiotem listu biskupa katowickiego z lutego 2010 r., skłoniła go do ponownego zajęcia stanowiska w tej kwestii. Stosowne pismo zostało wysłane do prokuratora generalnego i treść tego pisma została, prawdopodobnie przez kogoś z otoczenia prokuratury w Warszawie bądź w Gliwicach, przekazana dziennikarzowi „Gazety Wyborczej”. Trudno dociec, jakimi racjami kierowała się redakcja „Gazety Wyborczej”, nagłaśniając sprawę pół roku po jej wyjaśnieniu w taki sposób, aby, manipulując faktami oraz wyrwanymi z kontekstu cytatami z listu arcybiskupa, sugerować czytelnikom, że hierarcha próbował naciskać na prokuraturę w sprawie sprzedaży ziemi przez parafię w Radzionkowie.

Tymczasem 28 lutego br. prokuratura w Gliwicach umorzyła śledztwo w tej sprawie, stwierdzając, że sprzedaż ziemi przez parafię w Radzionkowie nie zawiera znamion czynu zabronionego. W połowie marca br., a więc już po umorzeniu, odezwał się prokurator generalny z informacją, że przekazał skargę arcybiskupa do zbadania właściwemu prokuratorowi, który nie dopatrzył się w swoim postępowaniu niczego niewłaściwego. Ale w myśl zasady wyśpiewanej niegdyś przez „Skaldów”, że nie o to chodzi, aby złapać króliczka, ale by gonić go, gdy sprawę umorzyła prokuratura w Gliwicach, do akcji wkroczyło CBA, stawiając tezę, jak pisze GW, że wycena ziemi przekazywanej parafii przez Komisję Majątkową mogła być zaniżona. Trudno uwierzyć, że państwo, inicjując w 1989 r. powstanie Komisji Majątkowej, deklarowało, że chodzi o szybki i polubowny zwrot mienia zagrabionego przez PRL. Te intencje zostały całkowicie wyparte z debaty publicznej, a Kościół – poddany medialnemu ostracyzmowi – z ofiary, którą okradziono, stał się winnym, który sięga po cudze. I na dodatek powinien się tłumaczyć, jaki użytek robi ze swej własności.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • Michał
    27.09.2011 16:06
    Zimoń zachował się nagannie. Cokolwiek by się nie działo, nie można prokuratorowi tłumaczyć zasad relacji Państwo - Kościół, bo to chyba prawnik najlepiej się oprientuje w tym, jak stanowi prawo, w tym konkordat.
    A jeśli oskarżenie jest bezpodstawne, to sprawa zostanie umorzona, więc nikt nie powinien się o nic bać.
  • Tomek
    27.09.2011 16:09
    Czy ktoś poważny czyta GW?
  • janek344
    28.09.2011 08:23
    W odpowiedzi Tomkowi ; Nie wiem czy jestem poważny ale Gazetę Wyborcą czytam tak jak wiele innych gazet i uważam za najlepszą . Rozmiem,że - przynajmniej we własnych oczach - jesteś osobą poważną. Czy nie lepiej czasem trochę utracić z powagi na rzecz zdrowego huimoru i życzliwości dla innych ? Pozdrawiam Cię.
  • stu
    28.09.2011 08:57
    W nawiązaniu do ostatniego zdania artykułu... Kościół nie musi się tłumaczyć, co robi ze swoją własnością. Ale hierarchowie tego kościoła przed wiernymi (stanowiącymi ten kościół) już tłumaczyć się powinni.

    A sprzedaż ziemi za 60% ceny nosi znamiona niegospodarności i działania na szkodę wiernych.
    Więc moglibyśmy mieć ciekawa sytuację - świecki prokurator staje w obronie wiernych w starciu z ich pasterzami...

    GW to co prawda "szmatławiec" pełen niedopowiedzeń i pogardy dla prawdy - ale gdyby nie takie media, nie byłoby żadnego wentylu bezpieczeństwa w Kościele (tym ludzkim).
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    31 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    15°C Środa
    noc
    12°C Środa
    rano
    18°C Środa
    dzień
    18°C Środa
    wieczór
    wiecej »