Odgrodzeni

Oni się ogradzają, my się ogradzamy, przy okazji odgradzając się od innych. Tylko po co?

Zimowe przedpołudnie. Samochodem pod punkt kasowy mojego SKOK-u nie podjeżdżam. Od czego jest obszerny pas postojowy po drugiej stronie ulicy. Przed budynkiem miejsca do parkowania niewiele. Obok obszerny placyk, na którym o tej porze stoi 1 (słownie: jedno) samotne auto. Niestety, placyk odgrodzony barierką, żeby przypadkiem nikt niepowołany nie wjechał. Dalej bloki, zakaz ruchu. Jak obwieszcza napis: z wyjątkiem mieszkańców. Wypadałoby może dodać – i działkowiczów, którzy tuż obok mają swoje ogródki, ale nie, dla działkowiczów nie ma żadnego wyjątku i basta. Ci, którzy wybierają się do punktu kasowego, powinni chyba wreszcie opanować bankowość elektroniczną, zamiast zawracać głowę sympatycznej pani Martynce i jej koleżankom. Ci zaś, którzy chcą kupić leki w znajdującej się obok aptece, może przespacerowaliby się trochę, wszak ruch lepszy dla zdrowotności niż tabletki. A jak się tak porządnie uprą przy samochodzie, to  w razie czego jest przecież nieopodal pas postojowy…

Dalej do ościennego miasta, do Ewci. Dobrze, że tu, w pewnej odległości od ścisłego centrum, nikt jeszcze nie wpadł na pomysł, żeby ulice opatrzyć zakazami (poza miejscami, gdzie są one rzeczywiście potrzebne), a wąskie przejazdy między budynkami z lat 30 XX wieku odgrodzić barierkami. No i parkomatów tu nie ma, a w centrum są. I to nowoczesne. Płatne za postój w dni robocze od 9 do 17. Tylko kartą albo telefonem. Bez szansy dla miłośników gotówki korzystających z telefonów dla seniora. Znając trochę miasto, można próbować wjechać w jakiś zaułek, boczną uliczkę, podwórko, którego nikt nie zdążył odgrodzić od ulicy bramą. Czasem, choć rzadko, wjeżdżam w obszerne podwórze przy domu, w którym mieszka Ewci córka, a moja chrześnica. Zawsze jednak z lekkim niepokojem. „Tylko dla mieszkańców.” Czy w razie czego wystarczy tłumaczenie, że ja do pani Asi z drugiego piętra, czy jakiś identyfikator potrzebny? 

A teraz na obrzeża kolejnego miasta - do pana Mateusza. Na budynku od strony ulicy zakaz zatrzymywania się plus znany znak sugerujący, że niegrzeczni będą odholowani, ale  swoich - i tych, którzy do swoich mają jakiś interes – chyba to nie dotyczy. O, pan Mateusz właśnie podjeżdża.  „Pani Mario!” – głos dźwięczny, ton kategoryczny, pasujący do właściciela posesji. „Pani Mario, proszę odjechać gdzie indziej, bo tu zaraz będzie rozładunek.” No, rozładunek - siła wyższa. „A następnym razem to raczej za budynkiem proszę parkować.” Za budynkiem nie było chyba żadnego wolnego miejsca, ale przecież mogę przesunąć się do przodu pod ten tam klasyczny familok. Oba domy dzieli tylko zabytkowa kapliczka, do której ogrodzenia latem przypinałam swój rower. Pan Mateusz, o dziwo, jakby lekko zmartwiony. „Tam lepiej nie…” „Dlaczego?” – drążę. „Bo jak tamci parkowali tutaj, to ich przeganiałem i teraz oni…” Macham ręką, jadę kawałeczek do przodu, zatrzymuję się. Przecież hen w górę, pod kościół, nie będę podjeżdżać. To arcyśląska dzielnica. Jak ktoś na mnie naskoczy, to najpierw jęknę rozpaczliwie: „Dejcie mi pokój.” A potem jakoś wytłumaczę, że ja tu na pięć minut, no, góra kwadrans i że z tamtym centusiem, znaczy się panem Mateuszem, naprawdę nie mam nic, ale to nic wspólnego. A w ogóle, to może lepiej było rowerem się wybrać.  Moja fryzjerka twierdzi, że rowerem zimą też można. A swoje wie, bo swego czasu z tej swojej wsi w kujawsko – pomorskim do szkoły rowerem dojeżdżała…

Wracam do domu. O tej porze na parkingu pod blokiem już się zagęszcza. Może by tu też jakąś barierkę postawić? Nie da się. No to wielką tablicę, że tylko dla mieszkańców, a kto nieposłuszny, zostanie odholowany i jeszcze koszty poniesie, że mu w pięty pójdzie. Do tego jakieś kamery. Bo niby dlaczego ktoś, kto mi zakazami i barierkami miejsca do parkowania zastawia, ma tu jutro do ciotki na kawę przyjechać i beztrosko sobie autko na moim podblokowym parkingu postawić? Nie łaska na pas postojowy albo pod Biedronkę? Byłoby po sprawiedliwości. Oni się ogradzają, my się ogradzamy, przy okazji odgradzając się od innych. Tylko po co?

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
13°C Sobota
dzień
14°C Sobota
wieczór
11°C Niedziela
noc
7°C Niedziela
rano
wiecej »