Ewa Pajor zdobyła dwie bramki, a jej Barcelona pokonała Olympique Lyon 4:0 (0:0) w rozegranym w Oslo finale piłkarskiej Ligi Mistrzyń. Polka, która z 11 trafieniami została królową strzelczyń tych rozgrywek, zdobyła to trofeum po raz pierwszy w karierze.
Pajor, uznana za najlepszą piłkarkę tego meczu, trafiła do siatki w 55. i 69. minucie. W końcówce dwa gole dołożyła też Salma Paralluelo (90. i 90+3.).
Od początku kariery Pajor ma w LM 44 bramki, co (według danych UEFA) daje jej siódme miejsce w klasyfikacji wszech czasów kobiecych rozgrywek klubowych w Europie. Prowadzi jedna z jej sobotnich rywalek Norweżka Ada Hegerberg - 69 goli.
Polka przełamała finałową "klątwę": w meczu o trofeum LM wystąpiła po raz szósty, a pięć poprzednich przegrała.
W latach 2015-24 była zawodniczką VfL Wolfsburg. W finale Champions League w 2016 roku "Wilczyce" po dogrywce zremisowały z Olympique Lyon 1:1, lecz w rzutach karnych uległy 3-4. W 2018 roku z tą samą drużyną przegrały 1:4, a dwa lata później 1:3.
Najbliżej zwycięstwa Wolfsburg był w sezonie 2022/23, gdy finał rozegrano w Eindhoven. Niemiecka drużyna po pierwszej połowie prowadziła 2:0. Pajor strzeliła gola już w trzeciej minucie, a później asystowała przy trafieniu Aleksandry Popp. Jednak w drugiej połowie wszystko się zmieniło. Dwa trafienia Patricii Guijarro i kolejne Fridoliny Rolfoe sprawiły, że "Duma Katalonii" wygrała 3:2.
Z kolei w 2025 roku, już jako piłkarka Barcelony, Pajor musiała dość nieoczekiwanie "przełknąć" porażkę z Arsenalem Londyn 0:1.
Barcelona triumfowała w kobiecej LM po raz czwarty w historii. Pod tym względem ustępuje tylko Olympique Lyon z ośmioma tytułami.
Piłkarki z Katalonii wywalczyły w tym sezonie wszystkie możliwe tytuły. Wcześniej zostały mistrzyniami Hiszpanii, zdobyły też krajowy Puchar oraz Superpuchar.