Karę półtora roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata wymierzył w piątek bielski Sąd Okręgowy 34-letniej kobiecie, która próbowała sprzedać swoje dziecko zamieszczając w internecie ogłoszenie. Wyrok jest nieprawomocny.
Anons o sprzedaży dziecka mieszkanka Bielska-Białej zamieściła na jednym z portali internetowych w październiku ubiegłego roku. "Jestem w ciąży. Termin porodu mam na grudzień. Sprzedam dziecko rodzicom, którzy nie mogą mieć dzieci" - napisała. Zauważył je internauta, który powiadomił prokuraturę w Tychach. Kobieta podała w ogłoszeniu numer telefonu, dzięki czemu policja szybko trafiła na jej ślad.
Kobieta w śledztwie tłumaczyła swój czyn trudną sytuacją rodzinną. Po urodzeniu zrzekła się dziecka, które zostało skierowane do adopcji. Prokuratura Rejonowa w Tychach postawiła jej zarzut czynienia przygotowywań do handlu ludźmi. Grozi za to kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
Oskarżona odpowiadała z wolnej stopy. W piątek była nieobecna na rozprawie. Złożyła wniosek o dobrowolne poddanie się karze - półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Przychyliły się do niego zarówno Prokuratura Rejonowa w Tychach, jak i bielski sąd.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.