W Berlinie trwa spór o pomnik Marksa i Engelsa stojący w centrum Berlina.
Niemiecki minister transportu i budownictwa Peter Ramsauer zaproponował przeniesienie go z centrum nazywając go „pomnikiem komunistycznych ideologów”. To zapominanie o historii i populizm - odpowiadają mu berlińscy socjaldemokraci. Dyrektor muzeum Hohenschoenhausen w dawnym więzieniu NRD-owskiej bezpieki Stasi Hubertus Knabe uważa, że czas dojrzał do tego, by usunąć pomnik "praojców dyktatury komunistycznej". - Jeśli zdajemy sobie sprawę, jak wielu ludzi zostało zamordowanych w imię Marksa i Engelsa, to tego rodzaju pomnik jest nie do pomyślenia – powiedział. Ramsauer chce przenieść odlany z brązu i odsłonięty w 1986 r. pomnik Marksa i Engelsa na cmentarz w dzielnicy Friedrichsfelde, gdzie spoczywają założyciele niemieckiej partii komunistycznej Róża Luksemburg i Karl Liebknecht, zamordowani w 1919.
Mężczyzna, który ukradł czaszkę, zalewał ją betonem. Specjaliści próbują obecnie wydobyć relikwię.
Krzyż został celowo ścięty, a następnie wrzucony do wąwozu...