List pasterski KEP o zagrożeniach naszej wiary

Gilbert Keith Chesterton pisał: „Kiedy człowiek przestaje wierzyć w Boga, może uwierzyć we wszystko”

Drodzy Siostry i Bracia

1. W liście apostolskim „Porta fidei”, ogłaszającym Rok Wiary, papież Benedykt XVI pisze o głębokim kryzysie wiary, który „dotknął wielu ludzi” (PF 2). Niewątpliwie o kryzysie takim możemy mówić również w Polsce, której nie omija kryzys cywilizacji zachodniej, a w jego ramach – kryzys chrześcijaństwa. Z pewnością u podstaw tego kryzysu leży m.in. powszechny relatywizm, odrzucający istnienie wartości absolutnych i niezmiennych w każdej dziedzinie ludzkiego życia, zwłaszcza zaś na płaszczyźnie moralnej i religijnej. Prowadzić on może do przekonania o równości wszystkich religii czy systemów moralnych oraz do wyborów opartych na zasadach demokratycznych czy na subiektywnym przekonaniu, nie zaś na racjach obiektywnych i metafizycznych czy objawionych, a w konsekwencji do porzucenia chrześcijaństwa. Sprzyja temu dość powszechne dziś, także w naszym kraju, negatywne nastawienie do chrześcijaństwa, a nawet otwarta walka z nim.

Nierzadko jednak wyznawca Chrystusa staje w obliczu zagrożeń wiary, z których zdaje sobie sprawę w zbyt małym stopniu, a które ostatecznie także mogą zakończyć się poważnym kryzysem wiary.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»
  • pawro
    25.04.2013 12:13

    Dzieje naszej religii obfitują bowiem w doświadczenia dialogu międzyreligijnego oraz tzw. inkulturacji i akomodacji, tj. przyjmowania do chrześcijaństwa różnych elementów i wartości tkwiących w religiach niechrześcijańskich i w ukształtowanych pod ich wpływem kulturach. Religie te także są wyrazem poszukiwania człowieka przez Boga i Boga przez człowieka; postrzeganie ich jako dzieła czy narzędzia szatana byłoby sprzeczne zarówno z doświadczeniem, jak i z nauką Kościoła, który od Soboru Watykańskiego II dostrzega w nich autentyczne pierwiastki prawdy, dobra i świętości

    Ten fragment będzie wykorzystywany przez wszelkiej maści sekty do usprawiedliwienia ich działalności wśród katolików.

    A dokument, cóż, słuszny jak najbardziej, ale momentami ma się wrażenie, jakby ktoś napisał, że zło jest na świecie, ale już nie bardzo chciał pokazać palcem o czym konkretnie mówi.

  • gościu
    25.04.2013 14:15
    Oddalenie od życia parafialnego i rodziny sprzyja zaplątaniu w niebezpieczne grupy, czy praktyki. Warto jednakże zadać pytanie, czy parafia nie "oddala" się od potrzebującego? Jeśli człowiek w lokalnej wspólnocie nie znajduje odpowiedzi na ważne pytania, lub, co gorsza, nie ma nawet możliwości ich wyrażenia - szuka gdzie indziej... Zagrożenia wiary to także wyzwanie dla duszpasterzy i każdego z nas, by nie zaginęła choćby jedna owieczka z naszej owczarni. Parafrazując A. Cenciniego: Ludzie szukają wody. Budujmy studnie i zapraszajmy ich. Inaczej zaczną pić z innych studni, nawet tych zatrutych...
  • chrześcijanka
    25.04.2013 20:16
    Drodzy Biskupi,
    jesteście spóźnieni o kilka lat.To nie zwykli ludzie są nieświadomi zagrożeń, ale Wy Biskupi. Reagujecie o wiele lat za późno, gdzie dotąd byliście, aby strzec powierzonej Wam Owczarni?. Piszecie,że sytuacja nie jest nowa w Kościele,bo i w pierwszych wiekach chrześcijaństwa istniały tego typu zjawiska, tak, ale w środowisku pogańskim, a nie wewnątrz wspólnot chrześcijańskich, nie wśród ochrzczonych.Iluż Biskupów było informowanych,że medytacje Dalekiego Wschodu nie są do pogodzenia z Duchem Jezusa Chrystusa,a nie reagowaliście! To jest wielka odpowiedzialność. Dlaczego pozwalacie,aby w Kościele propagowano medytacje zen.To ludzie świeccy są bardziej świadomi zagrożeń, bo to oni odważnie przeciwstawiali się złym zjawiskom w Kościele.Wasza odpowiedzialność jest wielka, bo nie strzegliście czystości wiary !!!
  • MlotNaCzarownoce
    26.04.2013 09:21
    Mam 22 lata i krecilem sie po swiecie przez wiele miesiecy. Mam sporo znajomych. I NIGDY nie slyszalem aby ktos z nich wstapil do sekty. Mi tez nigdy tego nie proponowano. Sekty to zjawisko marginalne. Zagrozenie dla europejskiego chrześcijanstwa jest wieksze. Jest to islam, ktory staje sie niesamowicie popularny w europie i na Wyspach. Tego procesu nie sie zatrzymać. Dodatkowo pamietajmy, ze odejscie od wiary popularnej w regionie nie jest niczym zlym o ile pozostajemy dobrymi ludzmi. Do tego zaden Bog nie jest potrzebny. :) Pozdrawiam cieplo.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    17°C Środa
    rano
    20°C Środa
    dzień
    20°C Środa
    wieczór
    20°C Czwartek
    noc
    wiecej »